Nissan Navara 2,3 160 KM

Nowa Navara szokuje. Nissan zdecydował się bowiem zrezygnować z tylnego zawieszenia piórowego na rzecz wielodrążkowego. Wielu pukało się w głowy na takie rozwiązanie, ale okazuje się, że Navara nie dość, że nie straciła nic z ładowności, to zdecydowanie poprawiła się jej trakcja na asfalcie i stwierdzenie, że prowadzi się jak crossover wcale nie jest na wyrost.

Nadwozie i wnętrze

Nowy Nissan Navara przyciąga spojrzenia. I nie tylko przez swoje ponadprzeciętne gabaryty, ale przede wszystkim przez nowoczesny, bardzo atrakcyjny design. To nie jest już kwadratowy, siermiężny pick-up, a ładny samochód użytkowo-rekreacyjny, którym z powodzeniem wybierzemy się w dłuższą trasę. Navara prezentuje się bardzo okazale. Potężna maska i wielkie nadkola sprawiają, że przed tym samochodem czuć respekt. Pozycja za kierownicą jest bardzo wysoka, więc w korku, czy na trasie widzimy więcej i dalej. Ładowność tego pick-upa wynosi ok. 1 tony. Ładunek można zabezpieczyć, bo skrzynia wyposażona jest w przesuwane uchwyty umieszczone w prowadnicach. Kabina, wbrew pozorom, nie jest prosta i ascetyczna. Przeciwnie, na konsoli centralnej mamy dużo przycisków i pokręteł. Kierownica, jak w zwykłym aucie, jest obszyta skórą i posiada przyciski do zdalnego sterowania radiem, czy komputerem pokładowym. Dwie klasyczne tarcze obrotomierza i prędkościomierza rozdziela ciekłokrystaliczny wyświetlacz komputera. Miejsca zarówno z przodu, jak i na kanapie jest wystarczająco. Problemem może być tylko zbyt płasko osadzone siedzisko kanapy, ale ta niedogodność wychodzi dopiero po dłuższej podróży.

Silnik i skrzynia biegów

Testową Navarę napędzał 160-konny diesel o pojemności 2,3 litra. Doładowana jednostka bardzo poprawnie radziła sobie z wielkim autem. Duża w tym zasługa 6-stopniowej przekładni manualnej, której przełożenia dobrane są idealnie do charakterystyki auta. Podawane przez producenta średnie spalanie wynoszące 6,3 l/100 km jest moim zdaniem bardzo optymistyczne. W normalnym użytkowaniu Nissan spalał ok. 7 l oleju napędowego, co biorąc pod uwagę jego gabaryty oraz możliwości uważam za wartość i tak rewelacyjną.

Zawieszenie i komfort jazdy

Poza designem to właśnie zawieszenie najbardziej różni tę wersję od poprzedniego modelu. A tu dokonała się prawdziwa rewolucja, bo w Navarze nie znajdziemy już z tyłu sztywnego mostu osadzonego na resorach piórowych i amortyzatorach. W ich miejsce pojawił się układ wielowahaczowy. Jak zapewnia producent, nie odbija się on niekorzystnie na walorach użytkowych Navary (ładowność 1 t), ale za to zdecydowanie poprawia trakcję na asfalcie, nie ujmując zdolności terenowych. Poza szosą Nissan sprawuje się naprawdę świetnie. To zasługa odłączanego napędu 4WD z 3 trybami jazdy – High do jazdy w łatwym terenie, Low do poruszania się w trudniejszych warunkach takich jak: piach, śnieg lub głębokie błoto oraz 2D do jazdy po asfalcie Navara w każdych warunkach sprawuje się świetnie. Poza blokadą napędu auto wyposażono w system wspomagania ruszania pod górę oraz system kontroli zjazdu. Ustawienia włącza się jednym pokrętłem umieszczonym tuż pod panelem klimatyzacji.

Wyposażenie i cena

Najtańszy Nissan Navara z podwójną kabiną kosztuje 128 130 zł. Wersja testowa jest droższa, ale też o wiele lepiej wyposażona. Na jej pokładzie znalazły się m.in.: dwustrefowa klimatyzacja, kamera cofania, system awaryjnego hamowania, podgrzewane fotele, tempomat, 18-calowe felgi, relingi dachowe, skórzana kierownica, uniwersalny system mocowania ładunku, czy lampy przeciwmgłowe. Tak skonfigurowane auto kosztuje nieco ponad 143 tys. zł.

Zdaniem potencjalnego klienta

Daniel Kowalczuk – właściciel sklepu wędkarskiego „Wodnik” przy ul. Gdańskiej w Chełmie.
Miałem okazję jeździć poprzednim modelem Navary i muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony. Auta niewiele różnią się w środku, ale z zewnątrz nowy model robi konkretne wrażenie. Jednak najlepszą rzeczą w tym samochodzie jest to, jak jeździ po asfalcie. Poprzednik wyposażony w resory piórowe na dziurawej drodze zachowywał się jak przyczepka – lekki tył podskakiwał na wybojach i trzeba było cały czas kontrować, by utrzymać kierunek jazdy. Odbijało się to oczywiście także na komforcie jazdy. Ta Navara ma zawieszenie wielowachaczowe i po takich samych nierównościach, chociażby na ul. Rejowieckiej, prowadzi się jak zwykły crossover. A co najlepsze, nowe zawieszenie nie odbiło się negatywnie na właściwościach terenowych. Praktycznie nie ma dróg niedostępnych dla tego auta.

Komentarze