Nowy urząd coraz droższy

Wielka budowa w centrum trwa od zeszłego roku. Miasto zapłaci za nową siedzibę urzędu 11,3 mln zł. Kwota ta nie obejmuje wyposażenia budynku. W miniony czwartek radni przekazali dodatkowe 350 tys. zł, które pójdą na zakup sprzętu audio-video. Na tym jednak nie koniec wydatków, jak na razie sami przedstawiciele ratusza nie wiedzą, ile przyjdzie im jeszcze dołożyć do nowego gmachu.
Adaptacja dawnej siedziby Gimnazjum nr 2 na urząd miasta miała wystartować już kilka lat temu. Kilka razy ogłaszano przetargi na wykonawcę inwestycji. Spółka Skanska zaoferowała najniższą cenę, która opiewa na 11,3 mln zł. Za te pieniądze dawny gmach szkolny ma zostać gruntownie przebudowany. W planach jest również nadbudowa czwartego piętra, zamiana sali gimnastycznej na pomieszczenie przeznaczone pod obrady rady miejskiej i zagospodarowanie terenu. Przy gmachu ma również powstać parking. Okazuje się jednak, że w kwocie 11,3 mln zł wydatki na nowy gmach dla urzędników się nie zamkną. W miniony czwartek radni zajmowali się zmianami w budżecie. Wśród nowych wydatków pojawiła się dostawa i montaż urządzeń sieciowych i systemów audio-video na potrzeby przebudowywanego urzędu. Na sprzęt z budżetu pójdzie dodatkowe 350 tys. zł.
– Dlaczego ta kwota nie pochodzi z tych 11,3 mln zł przeznaczonych na adaptację budynku? – pytała na czwartkowej sesji radna Edyta Lipniowiecka (ŚWS).
Przedstawiciele urzędu tłumaczą, że wydatki na nowy sprzęt celowo nie zostały wpisane do przetargu. – Chcemy, żeby sprzęt i urządzenia były jak najnowocześniejsze, dlatego podjęliśmy decyzję, żeby zakupić je oddzielnie, a nie w ramach ogłaszanego wcześniej przetargu – mówił Andrzej Radek, zastępca burmistrza Świdnika.
– Czy wobec tego są jeszcze jakieś inne wydatki związane z wyposażeniem, które nie zostały przewidziane w kwocie 11,3 mln zł? – dopytywała radna Lipniowiecka.
Okazuje się że urządzenia sieciowe i audio-video to dopiero początek. – Oczywiście, dodatkowe kwoty mogą się pojawić w trakcie realizacji budowy. Wyposażenie, chociażby w meble również nie jest ujęte w przetargu – odpowiadał wiceburmistrz Andrzej Radek.
W miniony czwartek przedstawiciele ratusza nie byli jeszcze w stanie odpowiedzieć, w jakiej kwocie zamkną się wszystkie wydatki, które trzeba będzie ponieść w związku z trwającą inwestycją. – Wszystko będzie zależało choćby od standardu zamówionego wyposażenia, ale podkreślam, że w tym względzie na pewno nie będziemy rozrzutni – dodawał zastępca burmistrza Świdnika. (kal)

Komentarze