Damian (17 lat) padł jak kłoda, uderzony drewnianą pałką przez zamaskowanego napastnika. Stracił przytomność. Bandyci ocucili go, jednak tylko po to, żeby bić dalej. Znów stracił przytomność. Obudził się na chirurgii chełmskiego szpitala, gdzie opatrzono mu rozbitą głowę. Oprawcy chłopaka są na wolności i kpią w żywe oczy z niemrawo poszukujących ich policjantów.




Brak aktywnych sond.





