25-letni Łukasz D. z Depułtycz Nowych (gmina Chełm) w upalny dzień szukał ochłody w wodzie. Chłopak utopił się w łowisku w Żółtańcach. To już piąta w powiecie chełmskim ofiara wody w tym sezonie.
W niedzielne popołudnie 25-letni Łukasz D. z Depułtycz Nowych (gmina Chełm) wybrał się z kolegami nad pobliski zalew w Żółtańcach. Niestety, ten wypad skończył się dla niego tragicznie. Mężczyźni wybrali do kąpieli miejsce niestrzeżone, nie w obrębie wyznaczonego kąpieliska, a przeznaczone do połowu ryb. Według naszego informatora Łukasz nie potrafił pływać. Chłopak przechadzał się brzegiem łowiska. Musiał jednak wejść dalej, bo nagle zniknął swoim kompanom z pola widzenia. Była godzina 19.20, gdy jego koledzy zadzwonili po pomoc. Niestety, kiedy ta nadeszła, na ratunek było już za późno. Strażacy półtorej godziny pływali pontonem w poszukiwaniu Łukasza. Kiedy wyciągnęli go na brzeg, lekarze mogli już tylko stwierdzić zgon 25-latka. Mieszkańcy pobliskich miejscowości są wstrząśnięci tym makabrycznym wypadkiem.
- Wkoło byli przecież ludzie, a mimo to nikt nie zdołał w porę mu pomóc - mówi jedna z mieszkanek Depułtycz Królewskich.
Okoliczności tej tragedii wyjaśniają policjanci. Ewa Czyż, rzecznik chełmskiej komendy policji, apeluje o rozwagę nad wodą.
- Niestety, to już kolejny przypadek utonięcia w naszym regionie - mówi Ewa Czyż. - Wysokie temperatury i stosunkowo łatwy dostęp do kąpielisk powodują, że coraz więcej osób korzysta z wypoczynku nad wodą. Jednakże, aby ten wypoczynek był bezpieczny przypominamy, że pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić do wody po spożyciu alkoholu.
Należy kąpać się tylko w miejscach do tego wyznaczonych, nie wolno skakać do wody o niezbadanym dnie oraz pozostawiać dzieci bez opieki. Korzystając ze sprzętu wodnego, upewnijmy się, że jest on sprawny. Nie wolno też biegać po mokrych pomostach, ponieważ łatwo jest się poślizgnąć i wpaść do wody.
(mo)
Łukasz D. z Depułtycz Nowych to piąta ofiara wody w powiecie chełmskim w tym sezonie. W połowie czerwca w okolicy Husynnego utopił się inny 25-latek, który wypadł z łodzi podczas stawiania sieci na ryby. Ciało mężczyzny po trzech godzinach wyłowili płetwonurkowie z Lublina. Pod koniec czerwca w zbiorniku Okopiec we Włodawie utopił się kolejny 25-latek, który wszedł do wody, tuż obok tabliczki zakazującej kąpiel. Przyczyną utonięcia był głupi zakład po pijanemu. Do kolejnej tragedii doszło w okolicy Sawina nad nowym zalewem „Niwa”. Kapiąc się w nim 54-letni mężczyzna spadł z materaca i nie wypłynął już na powierzchnię. Jego ciało po pewnym czasie wydobyli płetwonurkowie. W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o 29-letnim Dariuszu D. z Dubienki, który nocą utopił się w jeziorze Deusze w Starosielu (gmina Dubienka). Kąpiel w tym jeziorze także jest zabroniona. W poprzednim numerze pisaliśmy także o 24-letnim Karolu M. z Chełma, którego ledwo uratowano nad Jeziorem Białym. Chłopak skoczył do wody i do tej pory nie odzyskał czucia w nogach. Pod koniec czerwca w ostatniej chwili uratowano też 12-letnią Paulinę, która kąpała się w piaskowni w Toruniu (gmina Siedliszcze).