Niedawno na chełmską PWSZ, jak grom z jasnego nieba, spadła informacja, że w bliskim sąsiedztwie planowanego przez uczelnię lotniska mogą powstać elektrownie wiatrowe. Gdyby do tego doszło, o lotnisku można zapomnieć. Niewiele osób wie również o tym, że wiatraki prądotwórcze mogą być bardzo szkodliwe dla ludzkiego zdrowia.
Budową siedemdziesięciu elektrowni wiatrowych w rejonie Chełma zainteresowane są trzy firmy. Wiatraki prądotwórcze miałyby stanąć w gminach Chełm, Kamień i Leśniowice. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, jedna z nich, niemiecka spółka z przedstawicielstwem w Szczecinie, już podpisała wstępne umowy z rolnikami. Z jej inicjatywy ponad dwadzieścia wiatraków miałoby stanąć na tzw. Górze Sieleckiej, między Sielcem a Rożdżałowem. Za dzierżawę działek o powierzchni 20-30 arów firma proponuje ponoć po 10-15 tys. zł rocznie. Rolnicy chętnie na to przystają. Problem w tym, że planowane elektrownie wiatrowe kolidują z inwestycją chełmskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Wiatraki, które stanęłyby w rejonie Chełma (zostały wyeksploatowane i zdemontowane w Niemczech), mają 120-170 metrów wysokości i stanowią ogromne przeszkody lotnicze. Gdyby inwestycja doszła do skutku, stawia pod znakiem zapytania plany PWSZ, związane z rozwijaniem szkolenia lotniczego. Zgodnie z przepisami w promieniu 5 km od lotniska nie można stawiać konstrukcji, których wysokość przekracza 50 metrów. To tzw. pierwsza strefa ograniczenia. W drugiej strefie, w promieniu od 5 do 10 km od lotniska, nie można stawiać obiektów wyższych niż 100 metrów.
Miliony mogą pójść w błoto
- Wydaliśmy już 2,5 mln zł na lądowisko i planowane Centrum Studiów Lotniczych - mówi Arkadiusz Tofil, prorektor PWSZ w Chełmie. - Nie możemy dopuścić, aby te pieniądze i cała nasza czteroletnia praca zostały zaprzepaszczone. Poza tym, trzeba zastanowić się, co jest ważniejsze - postawienie kilkudziesięciu wiatraków, na których zyska wąska grupa ludzi, czy możliwości rozwoju, jakie całemu regionowi przyniesie planowane przez nas lotnisko.
Jeżeli wiatraki powstaną w promieniu 10 km od lądowiska, Urząd Lotnictwa Cywilnego nie wyda zgody na przekształcenie go w lotnisko. A właśnie lotnisko z prawdziwego zdarzenia, z kilometrowym odcinkiem betonowego pasa startowego, jest aspiracją chełmskiej uczelni. PWSZ przyspieszyło prace nad dokumentacją techniczną lotniska, aby przekazać stosowne dokumenty do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. W momencie przejęcia sprawy przez urząd, będzie on właściwym organem do wydawania zgody na korzystanie z przestrzeni powietrznej przez samoloty i wysokie budowle.
Zablokować wiatraki
Niebawem uczelnia wystąpi do wójtów z prośbą o wprowadzenie zmian w planach zagospodarowania przestrzennego w gminach Chełm, Leśniowice i Kamień, aby uniemożliwić budowę w pobliżu Depułtycz Królewskich budowli o wysokości powyżej 50 m. Lucjan Piotrowski, zastępca wójta gminy Chełm, przyznaje, że budowa lotniska jest inwestycją pierwszorzędną i jest ważniejsza oraz korzystniejsza dla gminy. - Strefy ograniczeń wokół lotniska wykluczają stawianie tam tak ogromnych budowli, jakimi są elektrownie wiatrowe - mówi Lucjan Piotrowski. - Rzeczywiście, kiedy konstruowano plany zagospodarowania przestrzennego, nikt nie brał tego pod uwagę. Teraz nadszedł czas, aby to uwzględnić.
Szkodliwe dla zdrowia
Adam Rychliczek, wicestarosta powiatu chełmskiego, jest przeciwny stawianiu u nas wiatraków prądotwórczych. Przyznaje, że w ubiegłym roku powiat wydał jedno pozwolenie na budowę elektrowni wiatrowej. Turbina o mocy 850 kW będzie miała 75 m wysokości i nie będzie stanowiła przeszkody lotniczej. Rychliczek twierdzi jednak, że elektrownie wiatrowe nie są obojętne dla ludzkiego zdrowia.
- Firmy chcą przywieźć do nas używane wiatraki prądotwórcze z Niemiec, które stamtąd, nie bez powodu zresztą, są wycofywane - mówi Adam Rychliczek. - Okazuje się, że turbiny wiatrowe wytwarzają bardzo szkodliwe dla ludzi fale o niskiej częstotliwości.
Wiatraki z odzysku trafiają do Polski
W Polsce obowiązują przepisy, które zezwalają na stawianie wiatraków prądotwórczych w promieniu pół kilometra od zabudowań. Tymczasem w krajach Europy Zachodniej odległości te są zwiększane do kilku kilometrów. W Stanach Zjednoczonych nie można stawiać wiatraków bliżej niż 12 km od zabudowań. Rzeczywiście, w wielu publikacjach eksperci od zanieczyszczeń elektromagnetycznych ostrzegają przed szkodliwym wpływem przemysłowych turbin wiatrowych na ludzi i zwierzęta. Problemem są dźwięki niskiej częstotliwości, tzw. infradźwięki, które powstają w związku z pracą turbin wiatrowych. Ludzkie ciało reaguje na dźwięki, które nie są słyszalne (poniżej 20 Hz). Dźwięki te mogą przenosić się na dalekie dystanse, powodując liczne problemy zdrowotne. Dlatego odległość od zabudowań powinna być mierzona w kilometrach. U naszych zachodnich sąsiadów wymienia się starsze wiatraki na młodsze, lepsze, bardziej ciche. Te z odzysku kupują m. in. Polacy. Zarabiają pośrednicy i firmy, które dostają jeszcze gigantyczne unijne dotacje za inwestycje w odnawialną energię. W wielu polskich miastach, plany budowy elektrowni wiatrowych zostały przez miejscową ludność oprotestowane.
Nasza redakcja wysłała szereg pytań, także tych dotyczących potencjalnych szkodliwości elektrowni wiatrowych, do przedstawicielstwa spółki - zarówno w Szczecinie, jak i do jej centrali w Monachium. Kiedy zamykaliśmy ten numer „Nowego Tygodnia”, nie doczekaliśmy się na nie żadnych odpowiedzi.
(mo)
Cytat “W Stanach Zjednoczonych nie można stawiać wiatraków bliżej niż 12 km od zabudowań. ”
Kolejna wpadka w wykonaniu entelegencyi z Polski “D”
Kiedy wreszcie ludzie zaczna myslec zanim cos powiedza ?????
rychliczek jak widać zna sie na wszystkim :))) a co do wiatraków .. no cóż.. typowe małomiasteczkowe zagrywki..pewnie szef wielkiej pwst komus nadepnął na odcisk :)
bełkot, bełkot ,bełkot….
juesej- ja jestem za karą chłosty publicznej za pisanie bredni otumaniajacej Polaków.
Po taki artykule juz widzę bojówkę pospolitego ruszenia na kominy cementowni Chełm.
123m w odleglości 9km od pasa.
Z powodów rodzinnych nie mogę pojechać do W-wy na koncert Eltona Johna w niedzielę 30-05-2010 g.18:30.
Odsprzedam 2 bilety za 200zł.(cena jednego przy zakupie wynosiła 120zł). tel 509542826 Lublin
Co za kłamstwa Adam Rychliczaka - w Niemczech NIE wycofuje się tylko wymienia na WIĘKSZE. Bo rolnik czy inwestor ma większa kasę z 2MW niż z 0,5 MW. Więc po co te manipulacje?
Zastanawiające jest tylko to dlaczego media, które na jednej stronie narzekają na plamę oleju BP na drugiej stronie potrafią negować inwestycje w odnawialne źródła energii. Skąd ta plama? Zapotrzebowanie na olej i inne paliwa do konwencjonalnych elektrowni powodują katastroficzną degradacje środowiska nie tylko tego w bezpośrednim otoczeniu elektrowni. Apeluje do mediów aby nie bazowali na łakomych kęskach afery rozdmuchanej przez niedokształconych ludzi tylko szerzyły wiedzę o energii odnawialnej popartej faktami. Jeśli świadomość ludzi sie nie zmieni, jeśli w Polsce będą grasować manipulanci i podżegacze o środowisku będziemy mogli tylko przeczytać w książkach, a ptaki i piękno przyrody podziwiać tylko na zdjęciach. Poza tym jeśli Polska nie sprosta zobowiązaniom UNI i do 2020 nie będzie 20% energii z odnawialnych źródeł to dopiero ludzie zobaczą co to znaczą podwyżki cen prądu! Ludzie otwórzcie oczy, nie plećcie głupstw! Dla zainteresowanych faktami, nie mitami polecam lekturę: http://wiatrowa.xn.pl/. Pozdrawiam – rozsądny.
Nawiedzeni buczą jak wiatraki.Poza tym religii różnych na świecie dośc. Nie udawajcie apostołów, nie nazywajcie się np. rozsądny. Już mamy oszczędnościowe żarówki które uniemożliwiają słuchanie radia na falach długich. Poczytajcie to: http://www.farma-wiatrowa.info/wplyw-elektrowni-wiatrowych.htm Sporo materiałów o wiatrakach.
Witam na forum.Szkodliwosc wiatraków została niepodważalnie udowodniona,to inwestorzy robią wode z mózgu rolnikom obiecują kokosy co w obliczu 30-letniego kręcenia sie szkodliwego wiatraka powoduje że po paru latach te pieniądze będą potrzebne na lekarzy dla całej rodziny.Strach i przerażenie jak ludzie łatwo zgadzają się za judaszowe pieniądze udostępnic pole.A potem??-potem tylko płacz i zgrzytanie zębów że zgodzili się na postawienie szkodliwych wiatraków i tu kłania się Margonin.Niedawno Polsat wyemitował reportaż z Margonina- PIEKŁO NA ZIEMI to jest nie tylko moja ocena.Nie dajcie postawić sobie szkodliwych wiatraków. Większość postów jest tu pisana przez ludzi dewelopera żeby osmieszać i zagłuszać przeciwników którzy mają racje. Służe dalszymi informacjami i oby nie było tak jak w Margoninie gdzie po bardo licznych skargach inwestorowi podziękowano.Moj adres e-mail ariel222@interia.pl.Chętnie odpowiem na wszelkie pytania na temat szkodliwosci wiatraków. Trzeba pogonic dewelopera.