Obiecywała wyższą emeryturę, a okradła

88-letnia mieszkanka Krasnegostawu straciła 10 tys. zł. Do jej domu przyjechała kobieta podająca się za pracownicę opieki społecznej. Wykorzystując nieuwagę starszej pani, ukradła jej wszystkie oszczędności.

W sobotnie przedpołudnie (25 czerwca) do domu samotnej, 88-letniej mieszkanki Krasnegostawu przyjechała kobieta podająca się za pracownicę opieki społecznej. – Zaoferowała „pomoc” w podniesieniu wysokości emerytury. Podczas rozmowy prowadzonej w domu, sprawczyni zaproponowała aby wyjść na zewnątrz, gdzie miało być chłodniej – opowiada Zbigniew Oleszczuk z krasnostawskiej policji. Już na dworze „pracownica MOPS” zapytała, czy może na chwilę wrócić do domu, by, jak stwierdziła, „przynieść coś wygodnego do siedzenia”. – Po powrocie i krótkiej rozmowie nieznajoma opuściła posesję – mówi Oleszczuk. Po jakimś czasie do 88-letniej kobiety przyjechał syn, który dowiedział się o dziwnych odwiedzinach. Domowa wizyta pracownicy opieki wydała mu się podejrzana. – I po sprawdzeniu okazało się, że z domu zginęło 10 tys. zł – mówi Oleszczuk.

Policja po raz kolejny apeluje, by przy podobnych wizytach zachowywać zdrowy rozsądek i ostrożność. – Starajmy się upewnić, z kim rozmawiamy. Nie pozwalajmy obcym osobom, aby bez naszej obecności wchodziły do domu lub mieszkania. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy natychmiast powiadamiać policję – podsumowuje nasz rozmówca. (kg)

Komentarze