Ofiara napadu myślała, że to żart

W biały dzień na ul. Wodopojnej w centrum Lubina młody chłopak podbiegł do 28-latki i zażądał torebki oraz portfela. Pokrzywdzona początkowo myślała, że to żart. Ale kiedy bandzior wyjął nóż, była przerażona.
Do napadu doszło we wtorek po godzinie 15. Agresywny sprawca wymachiwał ostrzem. Po chwili pojawił się jego wspólnik. Osaczona ofiara zaczęła krzyczeć i wzywać pomocy. Zajście zauważyła kobieta na pobliskim parkingu i także poniosła głos. Reakcja świadka spłoszyła przestępców, którzy uciekli. Dołączył do nich jeszcze jeden chłopak.

Chwilę później całą trójkę zatrzymali policyjni wywiadowcy. Udział w rozboju brało dwóch 20-latków. Obaj byli pijani, mieli po 1,5 promila alkoholu we krwi. Teraz staną przed sądem. Ich 13-letni kolega uciekał razem z nimi, ale okazało się, że nie uczestniczył w samym napadzie. LL

Komentarze