Pacjentów ubywa

Dom Pomocy Społecznej w Nowinach już któryś rok z rzędu utrzymuje wolne miejsca. Rodziny wymagających całodobowej opieki oraz Ośrodek Pomocy Społecznej w gminie kierują do niego coraz mniej osób. Dlaczego? Bo najzwyczajniej się nie opłaca.

 

OPS w gm. Chełm podsumował swoją działalność za ubiegły rok. Jak wynika z raportu, w 2015 r. ośrodek wydał 173 998 zł na utrzymanie podopiecznych w domach pomocy społecznej, głównie w DPS w Nowinach.
– Kwota, którą co roku przeznaczamy na ten cel, jest dość znaczna. W 2015 roku ośrodek ponosił częściowo koszty utrzymania piętnastu osób w domach pomocy lub wypłacał im świadczenia. Zdecydowana większość z nich pobiera zasiłki stałe i okresowe i nie ma innego stałego dochodu. W całości finansowany był pobyt w Nowinach siedmiu osób – mówi Dorota Mazurek, dyrektor OPS w gm. Chełm.
Koszty pobytu jednej osoby w DPS z roku na rok wzrastają. Obecnie to już prawie 3 tys. zł miesięcznie. Jeżeli pacjent posiada stały dochód, sam ponosi opłaty (w wysokości do 70% wielkości własnego dochodu). Resztę płaci za niego gminny OPS. – Jeżeli dochód mieszkańca wynosi przykładowo 700 złotych, to około 500 złotych miesięcznie płaci za pobyt w domu pomocy. My musimy dołożyć ponad cztery razy więcej. A gdy tego dochodu w ogóle nie ma, płacimy całość – wyjaśnia dyrektor OPS.
Tak czy inaczej nie jest to tani „biznes” dla gminy. Nic zatem dziwnego, że ośrodki pomocy starają się w pierwszej kolejności zapewnić mieszkańcom usługi opiekuńcze i zatrzymać ich w swoim „naturalnym środowisku”. Kierowanie do domów opieki społecznej traktują jako ostateczność. DPS-y zaczynają się sukcesywnie wyludniać. Jak wyjaśnia Dorota Mazurek, są trzy powody spadku liczby pacjentów. Po pierwsze, rodziny same niechętnie już „odsyłają” starszych i schorowanych członków rodziny, skoro z tytułu opieki nad nimi mogą podbierać pieniądze z OPS (a i nie zawsze wiadomo, czy osoba, która pobiera świadczenie faktycznie zajmuje się np. schorowaną mamą czy babcią). Na dodatek cały dochód osoby wymagającej opieki zostaje w rodzinie. Ośrodkom pomocy bardziej opłaca się też zatrudnić opiekunkę w pełnym wymiarze czasu pracy – koszty zatrudnienia są porównywalne z tymi, jakie ponoszą co miesiąc na opłaty za pobyt jednego mieszkańca gminy w DPS. Ale jeśli tendencja spadkowa się utrzyma, to w niedalekiej przyszłości domy pomocy społecznej przestaną mieć rację bytu. (pc)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSzansa na Glinianki
Następny artykułZlot z powołania