Paliło się na Zachodzie

W niedzielę (22 maja) zapaliło się mieszkanie przy ul. Synów Pułku w Chełmie. Do szpitala trafiła jedna osoba.

 

Zgłoszenie o pożarze dyżurny straży pożarnej otrzymał około godziny 11. – Paliło się w salonie, w którym przebywała jedna osoba – informuje mł. bryg. Wojciech Chudoba, oficer prasowy chełmskich strażaków.
W płomieniach stanęły meble, dywan i zasłony. Na szczęście ogień nie zdążył rozprzestrzenić się na inne pomieszczenia. Jeszcze przed przyjazdem strażaków, blisko 60-letnia kobieta zdążyła wyjść z mieszkania o własnych siłach. Kiedy pomoc dotarła na miejsce, lokatorka była już bezpieczna. Nie była jednak w stanie opowiedzieć strażakom, jak doszło do zaprószenia ognia. Kontakt z oszołomioną i lekko ranną kobietą był utrudniony. Karetka pogotowia natychmiast przetransportowała ją do szpitala.
Kilka godzin wcześniej (o 2.40 w nocy) strażacy interweniowali w Strachosławiu (gm. Kamień). W szczerym polu, około 30 metrów od rogi, stał płonący samochód. W środku nikogo nie było. Prawdopodobnie Fiat Punto był użyty wcześniej do przestępstwa. Ktoś się bardzo postarał, by auto doszczętnie spłonęło. Strażacy odkryli jedynie, że pojazd było bez tablic rejestracyjnych. Sprawę bada policja. (pc)

Komentarze