Palinocka nad Wieprzem

„Palinocka pod Światowidem”, wyjątkowa impreza, jaka miała miejsce nad rzeką Wieprz, odbyła się z inicjatywy Nieformalnej Grupy „Pod Napięciem” i Krasnostawskiego Domu Kultury.

Wsparcia w organizacji „Palinocki pod Światowidem” udzieliło też wiele instytucji, firm i osób prywatnych, między innymi: BGŻ BNP Paribas, Bank Spółdzielczy w Izbicy, AkashaNet, Stowarzyszenie Twórców Kultury „Paleta”, Stowarzyszenie „Wspólny Krasnystaw”, Koło Gospodyń Wiejskich w Boruniu, Młodzieżowy Dom Kultury w Krasnymstawie, Browar Jagiełło, Santander Consumer Bank, Agencja Reklamowa Cichyraj, Ochotnicza Straż Pożarna Zastawie, Antykwariat – Tomasz Mojski, Venga – Marcin Iwanicki, Iwona Podkowiak-Kwiecień, Tomasz Fornalski oraz Andrzej Orzechowski. Blok wydarzeń rozpoczął koncert zespołu Haust. Następnie Drużyna Grodów Czerwieńskich poprowadziła zabawy dla dzieci i dorosłych, które mogły być znane w czasach słowiańskich. Poszukiwano kwiatu paproci, urządzono polowanie na borsuka (bezpieczne dla zwierzaka), pokaz walk rycerskich, a chętni mogli własnoręcznie upiec w ognisku podpłomyki lub spróbować przyrządzonego w ten sposób rabarbaru.

Kolejny koncert, to występ żeńskiego duetu Kipikasza, grającego mieszankę muzyki folkowej, etno i rockowej. – Gdy nadszedł zmierzch, przyszedł czas na rozpalenie ognisk, pochodni i lampionów. Młodzież z MDK przedstawiła własną interpretację słowiańskiego mitu o stworzeniu świata. Dziewczęta z grupy tanecznej przy KDK pod kierunkiem Pauliny Bożko, przy dźwiękach bębnów, wykonały układ taneczny wokół koła przed sceną, a następnie udały się nad rzekę, gdzie dokonały tradycyjnego puszczenia na wodę wianków – opowiada Marta Zorska z grupy „Pod Napięciem”. Po części obrzędowej na scenę wszedł zespół Nocne Żule. Po nich grupa Liczi zaprezentowała niezwykle widowiskowe Fireshow. Ostatnim zespołem prezentującym się podczas Palinocki były Domy Towarowe. – Poza koncertami i pokazami, goście mogli spróbować pieczonych w ognisku kartofli. Na tych, którzy przybyli z własnym koszyczkiem, czekały kije do pieczenia kiełbasek.
Część oficjalna Palinocki trwała do 2 w nocy, ale ostatni goście opuścili ogniska około godziny piątej nad ranem. (k)

Komentarze