Piorun w przychodni

Burza sparaliżowała pracę przychodni przy ul. Połanieckiej. Uderzenie pioruna uszkodziło instalację telefoniczną.

We wczesny czwartkowy poranek nad Chełmem przeszła burza. Lało jak z cebra, wiał silny wiatr. W okolice przychodni przy ul. Połanieckiej uderzył piorun. Wyładowanie uszkodziło instalację telefoniczną lecznicy.
– Wszystkie urządzenia tej instalacji w budynku spaliły się – mówi Mariusz Żabiński, zastępca dyrektora MSP ZOZ w Chełmie. – To niezależna od nas sytuacja. Zgłosiliśmy sprawę operatorowi sieci telefonicznej i czekamy, aż usunie awarię. Mamy nadzieję, że zrobi to jak najszybciej. Zgodnie z umową ma na to 48 godzin, ale nie wyobrażamy sobie, aby to trwało tak długo.
W tym zamieszaniu najbardziej ucierpieli pacjenci, którzy przez cały czwartek na próżno usiłowali dodzwonić się do przychodni i zarejestrować do lekarzy. Automatyczna sekretarka informowała, że abonent jest niedostępny. Zniecierpliwieni telefonowali więc do siedziby MSP ZOZ przy ul. Wołyńskiej. Tam informowano ich o sytuacji i radzono, aby do czasu usunięcia awarii osobiście rejestrowali się w przychodni przy ul. Połanieckiej. W piątkowy poranek telefony w przychodni działały już bez zastrzeżeń. (mo)

Komentarze