Płonący prosiak przerwał wesele

Doszło do nietypowego wypadku podczas przyjęcia weselnego w jednym z hoteli w Lublinie. Atrakcja wieczoru okazała się jego największym zagrożeniem.
Wszystko działo się 2 lipca. Głównym daniem miał być „płonący prosiak”. Kucharze jeszcze na zewnątrz przed lokalem zademonstrowali płomienie, używając do tego spirytusu. Danie wjechało na salę, ale odłożona butelka z łatwopalnym płynem rozbiła się na stoliku i oblała trzech gości, którzy byli blisko ognia. Nagle zaczęło palić się na nich ubranie. Biesiadnicy od razu rzucili się na ratunek i stłumili ogień. Ale okazało się, że poszkodowani doznali poważnych oparzeń i wezwano karetkę, która zabrała rannych do szpitala. Przyjęcie przerwano. Feralnym zdarzeniem zajęli się policjanci. LL

Komentarze