Pługi jechały i nie odśnieżały?

Jednego z naszych czytelników oburzył fakt, że w czwartek w godzinach dopołudniowych, mimo zimowych warunków, aż trzy odśnieżarki z MPRD, jadące jedna za drugą po pokrytej grubą warstwą śniegu ul. Rejowieckiej, zamiast ją oczyszczać, miały podniesiony pług. – To marnotrawstwo publicznych pieniędzy! – denerwuje się mężczyzna. Tymczasem MPRD w ostatnich dniach z budżetu miasta dostało na odśnieżanie kolejne 100 000 zł.

W minionym tygodniu zima dała znać o sobie. Obfite opady śniegu spowodowały, że warunki na wszystkich chełmskich drogach były bardzo trudne. Odpowiedzialne za odśnieżanie miasta komunalne spółki pracowały na pełnych obrotach. Ale niekoniecznie z dobrym efektem. Jeden z naszych czytelników w ubiegły czwartek – przed południem – na ul. Rejowieckiej zauważył trzy samochody z MPRD. Jak mówi, wszystkie, choć droga była zaśnieżona, jechały z podniesionym pługiem.
– Czegoś takiego jeszcze nie widziałem – mówi mężczyzna. – Zamiast zgarniać śnieg, przejechały, jakby nic się nie stało. To marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Czy ktoś w ogóle kontroluje kierowców?! Nabijają kilometry, za które wszyscy płacimy, a efektów nie ma. O co tutaj chodzi? Wiadomo, że gdy samochód mu uniesiony pług, pali mniej oleju napędowego, niż w trakcie odśnieżania. Ale przecież tu chodzi o bezpieczeństwo kierowców, a nie oszczędności! Tego samego dnia pojechałem do Lublina, potem Krasnegostawu i Zamościa. Tam drogi były odśnieżone, aż miło! Wieczorem wjechałem do Chełma i nawierzchnie w dalszym ciągu były białe.

W tym roku urzędnicy na zimowe utrzymanie dróg i chodników zaplanowali ponad 1,9 mln zł. To o pół miliona mniej, niż przed rokiem. Sęk w tym, że w ubiegłym roku zimy prawie nie było.
W minionym tygodniu, w związku z atakiem zimy, miasto przekazało Miejskiemu Przedsiębiorstwu Robót Drogowych na odśnieżanie dodatkowe 100 000 zł.
– Tegoroczna zima wszystkim daje się we znaki – mówi Agata Fisz, prezydent Chełma. – Faktem jest, że na zimowe utrzymanie dróg zabezpieczyliśmy mniej pieniędzy, ale jeśli spółkom będzie brakować funduszy, na bieżąco postaramy się dokładać. Drogi w mieście muszą być odśnieżone. W kilku miejscach ulice nie wyglądają tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Opady śniegu były jednak bardzo obfite. Spółki skupiły się przede wszystkim na tym, by drogi były przejezdne. Dopiero gdy przestał padać śnieg, wzięły się za jego całkowite usunięcie z nawierzchni dróg.
Z prezesem MPRD, Sebastianem Łukowcem, na temat czwartkowego odśnieżania ulicy Rejowieckiej nie udało się nam porozmawiać. Jego telefon milczał. (ptr)

Komentarze