Po odwołaniu 103 tysiące na Festiwal Trzech Kultur

Początkowo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie przyznało włodawskiemu muzeum – organizatorowi – grantu na dofinansowanie tegorocznego FTK. Szybko rozeszła się we Włodawie plotka, że w tym roku go nie będzie. Jednak starosta Andrzej Romańczuk wraz z dyrektor Muzeum Anitą Lewczuk vel Leoniuk błyskawicznie napisali odwołanie. Przyniosło ono efekt w postaci 103 tys. zł. Oczywiście ta kwota jest zbyt mała, aby wystarczyła na festiwal. – Na pewno jednak teraz można spokojniej myśleć o tegorocznej edycji festiwalu – mówi starosta – zwłaszcza że zanadrzu mam kilka pomysłów – tak na samą organizację tego wydarzenia i jego właściwą oprawę oraz promocję, jak i na znalezienie koniecznych środków.Na szczegóły festiwalowe jeszcze za wcześnie. Już jednak wiadomo, że do Włodawy we wrześniu na pewno będzie warto przyjechać.
Koszt całego festiwalu kształtuje się w granicach 300-500 tys. zł.
* * *
Trzy dni dla trzech kultur – tak najkrócej można scharakteryzować Festiwal. To impreza przygotowywana przez Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego. Główny gospodarz i organizator festiwalu realizuje w ten sposób ekumeniczny program ochrony, edukacji i promocji miejscowej tradycji pogranicza kultur, tolerancji i koegzystencji wyznawców prawosławia, judaizmu i katolicyzmu – twórców dziejów Włodawy. Festiwal Trzech Kultur kontynuowany jest co roku dzięki ścisłej współpracy Muzeum z parafiami rzymskokatolickimi we Włodawie i parafią prawosławną. Dzięki temu najważniejsze wydarzenia festiwalowe – koncerty, z udziałem znakomitych wykonawców, odbywają się w zabytkowych świątyniach Włodawy: zespole synagogalnym, cerkwi prawosławnej pw. Narodzenia NMP oraz kościele św. Ludwika i klasztorze oo. Paulinów. Stanowią one najlepszą scenerię dla festiwalowych przedsięwzięć. Niezmienny od kilkunastu lat jest układ merytoryczny festiwalu. Piątek to dzień poświęcony tradycji kultury żydowskiej, sobota – prawosławnej, niedziela – katolickiej.

Komentarze