Pobiegli dla Mateusza

Prawie pół tysiąca osób biegło w ulewnym deszczu, aby odmienić życie 18-letniego Mateusza z gminy Sawin, który w dzieciństwie stracił nogę. W biegu charytatywnym Lublin Business Run zebrano ponad 40 tysięcy złotych na protezę dla nastolatka. – Z całego serca im dziękuję, nigdy tego nie zapomnę – mówi wzruszony chłopak.

Historię 18-letniego Mateusza Krzeszczyka z gminy Sawin opisywaliśmy w „Nowym Tygodniu” wiosną br. Jako 8-latek miał wypadek rolniczy. Maszyna wciągnęła mu nogę. Trzeba ją było amputować. Chłopak potrzebował nowej protezy. Pieniądze na ten cel zbierano 3 września br. w Lublinie podczas biegu charytatywnego organizowanego przez fundację Poland Business Run. W 84 pięcioosobowych drużynach biegło ponad czterysta pięćdziesiąt osób. Byli to reprezentanci różnych firm i instytucji z województwa lubelskiego. Wśród nich także dwie drużyny „Biegniemy dla Mateusza”, w skład których weszło dziesięciu kolegów Mateusza z Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Ustawicznego w Okszowie. Każdy zawodnik wpłacał wpisowe – 378 zł. Pieniądze te zasiliły konto fundacji i zostaną przeznaczone na zakup protezy dla 18-latka. Uzbierano w sumie 40 160 zł. W pomoc od samego początku aktywnie włączyli się szkolni koledzy Mateusza, jego nauczyciele, w tym wychowawczyni Edyta Szymczuk, a także Bogusław Marczuk – dyrektor Zespołu Szkół Rolnicze Centrum Kształcenia Ustawicznego w Okszowie. Zebrali oni dodatkowe 3,5 tys. zł i zajęli pierwsze miejsce w towarzyszącej biegowi akcji pod nazwą „Pomagam bardziej”. Polegała ona na dodatkowych wpłatach na konta drużyn startujących w biegu.
Uczestnicy biegu w strugach deszczu pokonywali sztafetę 5 x 3,8 km. Łatwo nie było, ale dali radę. Na starcie witał ich Mateusz i jego wzruszeni rodzice.
– To było niezwykłe wydarzenie, które na zawsze zapadnie w naszej pamięci – mówi mama Mateusza. – Tyle osób w strugach deszczu biegło dla naszego syna. Dziękujemy im z całego serca.
Mateusz, jego otwartość, pozytywne nastawienie do życia i plany na przyszłość, zrobiły ogromne wrażenie na organizatorach biegu oraz przedstawicielach fundacji.
– Trudne warunki, ulewny deszcz wpłynął tylko na integrację drużyn, osiągnęliśmy swój cel – mówi Daniel Kołaga, koordynator biegu w Lublinie. – Atmosfera towarzysząca temu wydarzeniu była niesamowita, serdeczna, przyjacielska. Czuliśmy się jak jedna rodzina. W pamięci zapadnie mi widok rodziców Mateusza, którzy stali na mecie, witając ze łzami w oczach biegaczy.
Proteza dla Mateusza jest już zamówiona. 18-latek cieszy się, że wkrótce dzięki niej jakość jego życia bardzo się poprawi. Jest wdzięczny wszystkim, którzy się do tego przyczynili.
– Prawie pół tysiąca ludzi biegło po to, aby nieść pomoc – to było dla mnie wspaniałe, niezapomniane przeżycie – mówi Mateusz. – Z całego serca dziękuję moim przyjaciołom, wychowawczyni, dyrektorowi mojej szkoły, organizatorom biegu i przedstawicielom fundacji, a także uczestnikom biegu i wszystkim, dzięki którym udało się zebrać pieniądze na protezę. Dopełniamy teraz formalności i za jakiś czas będę mógł ją odebrać. (mo)

Komentarze