Podpalili bankomat

Już po raz drugi ktoś próbował włamać się do bankomatu przy Biedronce przy ul. Nieczaja w Krasnymstawie. – Kiedyś wysadzono go w powietrze, teraz podpalono. Na szczęście pożar w porę udało się naszym funkcjonariuszom ugasić – mówi Zbigniew Oleszczuk z krasnostawskiej policji.

W czwartek o 2.30 dyżurny krasnostawskiej policji odebrał informację o pożarze bankomatu przy dyskoncie Biedronka przy ul. Nieczaja. – Natychmiast wysłał tam patrol, któremu w porę udało się urządzenie ugasić – mówi Zbigniew Oleszczuk z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie. Do bankomatu wtłoczono jakąś substancję, którą później podpalono. Być może złodziej czy złodzieje chcieli skrzynkę wysadzić w powietrze i zabrać z niej pieniądze. – Bankomat znajdujący się w tym samym miejscu już raz eksplodował – przypomina nasz rozmówca, nawiązując do wydarzenia mającego miejsce w listopadzie 2014 r.

Ktoś wtłoczył wówczas do bankomatu gaz doprowadzając do wybuchu. Strach pomyśleć, co by było, gdyby w pobliżu znajdowali się pracownicy Biedronki bądź jej klienci. Metalowe i plastikowe elementy urządzenia siła eksplozji odrzuciła wówczas na 20 m. Na szczęście tym razem bankomat nie zdążył rozlecieć się na kawałki. – Trwa intensywne dochodzenie mające na celu wykryć sprawców tego podpalenia – podsumowuje Oleszczuk. (kg, fot. arch. Nowego Tygodnia)

Komentarze