Połyki w więzieniu

Połykają żyletki, gwoździe, śruby, części zapalniczek, podcinają sobie żyły drutami, wsypują do oka sproszkowaną cegłę, piasek albo startą żarówkę. Pomysłowość więźniów w kwestiach samookaleczeń nie ma granic. Zdarzyło się, że „ranny” szybko wypisywał się ze szpitala, bo w więzieniu dają lepsze jedzenie…


Nie ma miesiąca, aby jakiś chełmski skazany nie wyrządził sobie krzywdy. Największy rozkwit w dziedzinie samouszkodzeń w chełmskim więzieniu przypadał na lata 90. ub.w. To była prawdziwa plaga. Więźniowie wyprzedzali się w drastycznych pomysłach na „autodestrukcję”. Na przykład przybijali sobie różne części ciała do taboretów. Strażnicy więzienni do takich krwawych widoków byli przyzwyczajeni. Teraz też są, choć sytuacja z biegiem lat poprawiła za sprawą wzmożonych zajęć terapeutycznych prowadzonych w Zakładzie Karnym w Chełmie. W 2016 r. odnotowano tu 44 przypadki samookaleczeń więźniów. W 2017 r. było ich 20. Gdy tylko funkcjonariusze zauważą, że doszło do tego typu incydentu, delikwentowi natychmiast udzielana jest pomoc. Dla lekarzy chełmskiego szpitala takie sytuacje to chleb powszedni. Częstymi sposobami autoagresji wśród więźniów są tzw. połyki. Chodzi o połykanie żyletek, części maszynek do golenia czy zapalniczek, a także wszelkiego rodzaju śrub czy gwoździ. Jeśli więzień liczy tylko na parę dni „lepszej” opieki w szpitalnych warunkach, zanim połknie ostry przedmiot zawija go w chleb, aby nie uszkodzić sobie narządów wewnętrznych. Jeden z uszkodzonych przez siebie samego więźniów trafił do szpitala, ale szybko się z niego wypisał. Ponoć szpitalne jedzenie nie smakowało mu tak, jak więzienne. Inne sposoby na samouszkodzenie wśród więźniów to tzw. wbitki czyli wbijanie w ciało różnych przedmiotów, „zasypki” tj. wsypywanie do oczu piasku, sproszkowanej cegły, szkła np. z żarówki, a także pocięcia drutami i innymi zdobywanymi w często nielegalny sposób przedmiotami. Przyczyny tego typu zachowań więźniów są różne. Bywają prozaiczne. Na przykład skazany ma ochotę przerwać rutynę i poprzebywać w innym otoczeniu albo chce wymusić zmianę celi. Zdarza się też, że są to próby samobójcze, spowodowane np. problemami rodzinnymi, zdradami partnerek. Frustracja więźniów bywa tym większa, że nie mają na tego typu sytuacje wpływu, przebywając w warunkach izolacji. Jeśli skazany postanowi, że wyrządzi sobie krzywdę, to wykorzysta wszelkie okoliczności i choćby nie wiem jak pilnowany – dopnie swego. Strażnicy więzienni zapewniają, że takich sytuacji nie da się uniknąć.
– Do jednostek penitencjarnych trafiają ludzie w różnym wieku, w różnym stanie zdrowia, z różnym indywidualnym bagażem doświadczeń i problemów, z różnymi formami patologii i uzależnień, u których również mogą występować zaburzenia osobowości, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo występowania u takich osób sytuacji trudnych, związanych z pobytem w warunkach izolacji więziennej – mówi por. Konrad Wierzbicki, rzecznik prasowy Zakładu Karnego w Chełmie. – Zdarza się, że zmiana sytuacji społecznej powodować może u więźniów pogłębienie się nieprawidłowości. Na niepewność i zagrożenia mogą reagować w typowy lub aktualnie jedyny dostępny sposób – poprzez agresję, przemoc, zachowania autoagresywne, akty samobójcze. Nieprzystosowanie społeczne, niedojrzałość emocjonalna, brak zdolności adaptacji do nowych warunków życia, stres, uzależnienia, nadpobudliwość, deficyt umiejętności komunikacji społecznej uniemożliwiają prawidłowe funkcjonowanie człowieka w izolacji więziennej. Dla skazanych wymagających specjalnych oddziaływań ustawodawca przewidział terapeutyczny system odbywania kary. Chodzi o osoby uzależnione od alkoholu albo innych środków odurzających lub psychotropowych, niepełnosprawnych fizycznie, upośledzonych umysłowo, z nie psychotycznymi zaburzeniami psychicznymi. Oddziaływania terapeutyczne prowadzone są w wyspecjalizowanych oddziałach terapeutycznych oraz w oddziałach ogólnych poza oddziałem terapeutycznym. Zajęcia o charakterze terapeutycznym są również dostępne dla skazanych nie kierowanych do systemu terapeutycznego. Przybierają one zazwyczaj formę treningów, warsztatów, mikroedukacji. Jedną z wielu form terapii jest terapia przez sztukę w formie biernej poprzez prezentowanie dobranych treści dóbr kultury oraz w formie ich aktywnego wytwarzania i współtworzenia. Zakład Karny w Chełmie jest przykładem tych działań. Liczba samouszkodzeń w zakładach karnych systematycznie spada. W tym miejscu należy powiedzieć o profesjonalnej pracy personelu penitencjarnego Służby Więziennej: wychowawców, psychologów, terapeutów z osobami pozbawionymi wolności. (mo)

Komentarze