Poseł gani europosła

W miniony czwartek poseł PiS Artur Soboń zwołał konferencję prasową, która w całości dotyczyła przyjętej przez parlament Europejski rezolucji w sprawie Polski. Głównym bohaterem konferencji stał się europoseł z Lubelszczyzny Krzysztof Hetman, który głosował za jej przyjęciem. Artur Soboń rozpoczął od odtworzenia spotu wyborczego szefa PSL w regionie, rozpoczynającego się od słów „Nie zapomnij, skąd tutaj przybyłem, nie zapomnij gdzie się urodziłem”.
– Krzysztof Hetman mówił w swoim spocie wyborczym, żeby pamiętać i szybko zapomniał o tym, że w parlamencie Europejskim jest zobowiązany, żeby dbać o interesy Polski, a nie Unii Europejskiej – mówiła Artur Soboń.
Poseł PiS odnosił się do przyjętej 13 kwietnia rezolucji w sprawie Polski. Czytamy w niej między innymi, że Parlament Europejski „(…) jest poważnie zaniepokojony, że faktyczny paraliż Trybunału Konstytucyjnego w Polsce zagraża demokracji, prawom człowieka i praworządności; wzywa polski rząd do przestrzegania, opublikowania i pełnego oraz bezzwłocznego wykonania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 marca 2016 r. oraz do wykonania orzeczeń z dnia 3 i z dnia 9 grudnia 2015 r.; wzywa polski rząd do zrealizowania w pełni zaleceń Komisji Weneckiej; podziela opinię Komisji Weneckiej, że polska Konstytucja oraz normy i standardy europejskie i międzynarodowe wymagają, aby orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego były przestrzegane”.
Zdaniem świdnickiego posła rezolucja jest „kłamliwa, nierzetelna i antypolska” i „nie powinna być poparta przez żadnego polskiego europosła”.
– Przykro mi, że województwo lubelskie, które miało dwóch posłów do Parlamentu Europejskiego, jednego z nich samo się pozbawiło, bo przestał być lubelski, tak jak sam zapowiadał, tylko stał się europejski – mówił Artur Soboń, odnosząc się do poparcia rezolucji przez Krzysztofa Hetmana.
Poseł PiS zaapelował również do członków PSL na wszystkich szczeblach, którzy nie zgadzają się z rezolucją, o podjęcie współpracy z Prawem i Sprawiedliwość. Przekonywał również, że poparcie rezolucji jest początkiem końca PSL.
– Uważamy, że z takimi członkami PSL współpracować warto, ale nie z tymi którzy wpisali się na listę wstydu i hańby w Parlamencie Europejskim. To głosowanie było całkowicie niepotrzebne, a udział naszego europosła zaprzecza wszystkiemu, co robił w swojej karierze – grzmiał Artur Soboń.
Konferencją zwołaną przez polityka PiS najbardziej zdziwiony jest jej główny bohater. – Jest mi strasznie przykro, bo uważam pana posła Sobonia za bardzo inteligentnego człowieka – mówi Krzysztof Hetman. – Cenię go jako polityka i jest mi przykro mi, że nie zauważa, że jego koledzy z Prawa i Sprawiedliwości od 2011 roku wnoszą sprawy polskie na forum Parlamentu Europejskiego i jest na to wiele dowodów. Przykro mi, że pan poseł pomija te fakty i staje się Krystyną Pawłowicz lubelskiej polityki.
Zdaniem europosła również pogłoski o zbliżającym się końcu PSL są mocno przesadzone.
– Poseł Soboń jest bardzo inteligentnym i jeszcze bardzo młodym politykiem. Przed nim było już wielu, którzy wieszczyli koniec Polskiego Stronnictwa Ludowego i jak dotąd ich przepowiednie się nie sprawdziły – dodaje Krzysztof Hetman. (kal)

Komentarze