Poseł Hałas walczy o zabytki

Na jednym z ostatnich posiedzeń sejmu posłanka z Krasnegostawu Teresa Hałas (PiS) zgłosiła interpelację w sprawie ratowania zabytków z gminy Izbica. Chodzi zwłaszcza o niszczejące dworki w Orłowie Murowanym i Stryjowie.

– Szanowni państwo, 15 czerwca tego roku, z mojej inicjatywy oraz inicjatywy mieszkańców Orłowa i okolic, odbyło się spotkanie z wojewodą lubelskim, nadzorem konserwatorskim i przedstawicielami samorządów powiatu, gminy Izbica i miasta Krasnystaw. Na spotkaniu przedstawiliśmy problem postępującej degradacji obiektów zabytkowych w miejscowościach Orłów Murowany i Stryjów, próbując wypracować strategię działania wobec zaistniałych faktów. Słowa wypowiedziane przez wojewódzkiego konserwatora zabytków w Lublinie Dariusza Kopciowskiego, cytuję: nigdy nie widziałem zabytku zniszczonego tak bardzo w tak krótkim czasie, należy przyjąć jako pilną potrzebę ratowania zabytku – rozpoczęła swoje wystąpienie w sejmie Teresa Hałas.

Posłanka, przez lata mieszkająca w gminie Izbica, opowiedziała o historii pałacu w Orłowie, wybudowanego z inicjatywy hrabiego Kajetana Kickiego, który umierając, 21 czerwca 1878 r., w testamencie ofiarował dworek Towarzystwu Osad Rolnych. – Do II wojny światowej Towarzystwo jako osoba prawna zarządzało majątkiem we właściwy sposób. Po wojnie na mocy dekretu PKWN majątek znacjonalizowano, zespół pałacowo-parkowy w Orłowie przeszedł na własność Skarbu Państwa. W pałacu głównym prowadzona była szkoła, w oficynach ośrodek zdrowia i poczta. Zespół ten zachował więc charakter publiczny zgodny z zapisem testatora. W latach 90. XX wieku majątek na mocy komunalizacji przeprowadzonej przez wojewodę zamojskiego przeszedł na własność gminy w Izbicy. W roku 2006 został nieszczęśliwie sprzedany przez samorząd gminy włoskiej spółce Giordani, którą jednoosobowo zarządza Daniel Richard Polanczyk, człowiek z angielskim paszportem, polskimi korzeniami, zamieszkały na stałe we Włoszech, który na Lubelszczyznę miał przywieźć ofertę somalijskiego rządu. Miał, ale do dnia dzisiejszego jedynie zapewnił budynkom pustostan i ich postępującą degradację. Już od dłuższego czasu ogłasza, że te dobra są na sprzedaż, jednak wyznaczona cena stanowi podwójną wartość tej, za jaką je zakupił – mówiła Hałas.
Posłanka PiS przypomniała, że dziedzictwo narodowe to dorobek poprzednich pokoleń, to zasób rzeczy materialnych i niematerialnych, to wreszcie zasób wartości duchowych i obyczajowych. – Obiekt, o którym mówię, jest nie tylko dziedzictwem narodowym w sensie materialnym, jest dziedzictwem narodowym w sensie zachowania i postawy człowieka, który stanowił wyjątek, jeśli chodzi o zachowanie polskiego ziemiaństwa, gdyż wszystkie zgromadzone dobra przekazał na cele społeczne. Jest więc tą wartością, o którą w sposób szczególny powinno się dbać, chroniąc również przed upływem czasu. O tę wartość dzisiaj walczymy jako społeczeństwo w szczególny sposób związane z tym zabytkowym, cudownym miejscem. Nasz apel jest jedną z form walki, poszukiwania dobrego gospodarza, jest też apelem do rządu RP o opracowanie narodowego programu ochrony zabytków zabezpieczonego odpowiednim prawodawstwem oraz programem odpowiedzialnego finansowania – kontynuowała.
Hałas liczy, że przy pomocy państwa uda się znaleźć inwestora do pałacu w Orłowie, a także w przyszłości w Stryjowie. Do tematu będziemy wracać. (kg)

Komentarze