Premier ze Świdnika upamiętniona

Położony w starszej części miasta, niedawno przeszedł rewitalizację. Od środy skwer u zbiegu ulic Okulickiego i Wyspiańskiego nosi imię prof. Zyty Gilowskiej. – Mama chyba nie mogłaby sobie wymarzyć lepszej formy upamiętnienia w Świdniku, mieście, które było jej tak bliskie – mówił Paweł Gilowski.
Prof. Zyta Gilowska, mieszkanka Świdnika, wicepremier i minister finansów w dwóch rządach, posłanka i członek Rady Polityki Pieniężnej, zmarła 5 kwietnia tego roku. Tuż po jej śmierci do rady miasta wpłynął wniosek Bractwa Przyjaciół Świdnika o nazwanie jej imieniem jednej z ulic. Ostatecznie wybór padł na skwer położony między ul. Okulickiego i Wyspiańskiego. Radni decyzję w tej sprawie podjęli jednogłośnie.
W minioną środę została uroczyście odsłonięta tabliczka z imieniem patronki skweru. – Pani profesor mieszkała w naszym mieście, zaczynała karierę w radzie miasta, potem w sposób naturalny awansowała, ale przez cały czas trwania swojej kariery nie zerwała kontaktów z miastem – mówił podczas uroczystości Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. – Wielokrotnie zasięgaliśmy jej porad. Nawet gdy została wicepremierem, uczestniczyła w życiu lokalnym. Należy ją uczcić. Dla nas ważne jest również to, że możemy chwalić się znanymi mieszkańcami, bo to pomaga w budowaniu tożsamości.

W odsłonięciu tablicy uczestniczyła również rodzina wicepremier.
– Świdnik był dla mamy miejscem wytchnienia, gdzie, jak mówiła, ładowała baterie pozytywną energią, mogła spotkać się z przyjaciółmi, z rodziną, z wnukami – mówił Paweł Gilowski, syn profesor Gilowskiej. – Świdnik był dla mamy miejscem bardzo ważnym. Do końca również walczyła o jego sprawy. O tym się może nie mówiło, bo zajmowała się wielkimi ogólnopolskimi zagadnieniami.
Syn zmarłej wicepremier dziękował przedstawicielom miasta za ich pomysł na uczczenie jej pamięci.
– Bardzo się szczęśliwie złożyło, że z inicjatywy Bractwa, a decyzją władz miasta i radnych ten skwer został nazwany imieniem mojej mamy. Jest to miejsce, gdzie można przyjść i znaleźć chwilę wytchnienia, odpocząć od bieganiny, codziennego trudu. Myślę, że mama z góry patrzy na to i jest zadowolona – mówił Paweł Gilowski.
W minioną środę tablicę z imieniem prof. Gilowskiej odsłaniał również wojewoda lubelski.
– Na tym skwerze jednocześnie będziemy odpoczywać i wspominać wielkość pani profesor jako polityka, profesora, samorządowca i jako świdniczanki. Bardzo dziękuję władzom miasta za ten gest – mówił wojewoda Przemysław Czarnek. (kal)

Komentarze