Promile u pracownicy skarbówki?

Anonimowym sms-em poinformowano nas o skandalu z udziałem jednej z pracownic urzędu skarbowego w Krasnymstawie. Pijana kobieta miała nie tylko prowadzić samochód, ale i zrobić awanturę znajomej i zwyzywać policjantów. – Mieliśmy podobne zajście, ale nie wiem, jakie zawody wykonują biorące w nim osoby – komentuje Zbigniew Oleszczuk z krasnostawskiej policji.

W piątek o godz. 16.14 na telefon większości dziennikarzy Nowego Tygodnia przyszedł sms następującej treści: „Urzędniczka z urzędu skarbowego w Krasnymstawie pod wpływem alkoholu, 0.68 w wydychanym powietrzu, pojechała autem do koleżanki. Pokłóciły się. (…) zrobiła się agresywna, pałą porozbijała jej samochód, koleżanka wezwała policję” – czytamy. Z dalszej treści sms-a wynika, że pracownica skarbówki rzuciła się na policjantów, „ci mieli problem z powstrzymaniem jej, skuli ją w kajdany, zabrali prawo jazdy i na 24 godziny posadzili ją w areszcie. Sprawa jest zamiatana pod dywan”.

Od razu o treść wiadomości chcieliśmy zapytać Marka Woźnicę, pełniącego obowiązku naczelnika US w Krasnymstawie, ale okazało się, że urząd pracuje do 15.15 i telefonu w biurze nikt nie odbierał. Kilka razy staraliśmy się też skontaktować z Martą Szpakowską, rzecznikiem prasowym Izby Skarbowej w Lublinie, ale jej telefon był wyłączony. Nagraliśmy się na jej sekretarkę, ale nikt nie oddzwonił. Zbigniew Oleszczuk z krasnostawskiej policji powiedział nam tylko, że jakieś dwa tygodnie temu zatrzymano pijaną kobietę za kółkiem, ale nie wie jaki zawód ona wykonuje. – Nie wiem czy to ta sama sprawa, będę mógł to sprawdzić dopiero po niedzieli – skomentował.
Do tematu z pewnością wrócimy. (kg)

Komentarze