Przełom w walce z rakiem?

Zespół naukowców z Wydziału Biologii i Biotechnologii UMCS. Od lewej dr hab. Magdalena Jaszek, dr Anna Matuszewska i dr Magdalena Mizerska-Kowalska

To może być przełomowe odkrycie. Zespół naukowców z Wydziału Biologii i Biotechnologii UMCS pod kierunkiem dr. Magdaleny Jaszek i dr. Anny Matuszewskiej prowadzi badania nad nowatorskim zastosowaniem enzymu lakazy z grzyba cerrena unicolor w leczeniu raka szyjki macicy – poinformowała uczelnia.
Ostatnie doniesienia naukowe wskazują na możliwość zastosowania tego enzymu jako związku o działaniu przeciwnowotworowym i przeciwwirusowym. W badaniach, naukowcy z UMCS wykazali silne działanie cytotoksyczne lakazy wobec komórek wywodzących się z pierwotnego raka szyjki macicy. Przeprowadzając badania z udziałem aktywnej formy lakazy, wyizolowanej z grzyba należącego do grupy białej zgnilizny drewna – cerrena unicolor, nieoczekiwanie wykazano jej cytotoksyczne działanie na ludzkie komórki raka szyjki macicy – tłumaczy Aneta Adamska, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu. – Należy pamiętać, że przedstawione przez naszych naukowców wyniki dotyczą badań w warunkach in vitro z zastosowaniem linii komórkowej. W związku z tym konieczne jest przeprowadzenie kolejnych eksperymentów z zastosowaniem innych linii komórkowych, wywodzących się z tego nowotworu bądź też materiału klinicznego pobranego od pacjentek. Na tym etapie, planowane są więc dalsze badania w warunkach in vivo z zastosowaniem zwierząt laboratoryjnych, co pozwoli na jednoznaczne wykazanie wpływu lakazy na komórki nowotworowe. Wynalazek naukowców z UMCS (Wydział Biologii i Biotechnologii, Zakład Biochemii, Zakład Wirusologii i Immunologii) napawa optymizmem i z pewnością rokuje na przyszłość – podkreśla pani rzecznik.

Mówiąc prościej – dzięki podaniu do komórek enzymu lakazy z grzyba cerrena unicolor zaobserwowano zaprzestanie rozwoju komórek nowotworowych a następnie ich obumieranie. Badania naukowców UMCS wykazały więc działanie toksyczne enzymu. Kolejne etapy to badanie działania enzymu na materiale biologicznym pobranym od pacjentów, a następnie – w wariancie optymistycznym – przygotowywanie już farmakologicznych form preparatu. Do zastosowania w praktyce droga jest więc jeszcze bardzo długa, jednak zagrożenie związane z chorobą każe poważnie patrzeć na każdą próbę jej pokonania. Co druga Polka, chora na raka szyjki macicy, umiera. W porównaniu do średniej krajów Unii Europejskiej śmiertelność jest u nas wyższa aż o 70 proc. Rocznie to ponad 1700 zgonów. TAK