Przesuwanie przez czekanie

Zmiany w budżecie miasta zdominował ostatnią sesję Rady Miasta Lublin. Większość przesunięć podyktowana jest przeciągającym się oczekiwaniem na uruchomienie funduszy unijnych, które planuje pozyskać miasto.

 
Najwięcej z publicznych funduszy zostanie przesuniętych na sprawy związane z transportem. Jeszcze w tym roku na remont alei Kompozytorów Polskich przeznaczone zostanie 4,9 miliona złotych. Za kolejne 2 miliony powstaną bus-pasy na al. Tysiąclecia od ronda Dmowskiego do skrzyżowania z ul. Lubartowską. W wykazie dróg objętych remontem znalazło się również przedłużenie ul. Garbarskiej i skrzyżowanie Drogi Męczenników Majdanka z ul. Wrońską i Startową (2,35 mln zł), dotacja na kładkę dla UMCS (1 mln zł), czy połączenie pieszo-rowerowe kładki między Czubami Płn. i Węglinem Południowym z ciągiem kończącym się aktualnie przy SP nr 46. Na ten cel ratusz przeznaczy 120 tys. zł.
Dodatkowo przesunięto 700 tys. zł z puli zarządzania kryzysowego na zadania w zakresie kultury i promocji miasta. Pół miliona złotych zostanie dołożone do organizacji konkursu Miasto Kultury oraz na koncerty podczas Światowych Dni Młodzieży. Za resztę wykonane zostaną materiały promujące Lublin w kontekście 700-lecia miasta, ale też część środków zasili klub Motor i jubileusz 25-lecia stowarzyszenia Misericordia.

Nieobyczajne kino?

W związku ze zmianami w budżecie miasta nie obyło się bez pytań i tłumaczeń, dlaczego zwiększono pulę na promocję i kulturę kosztem innych segmentów. – Nieuzasadnione jest przesunięcie ponad dwóch milionów złotych, które przeznaczono na oczyszczanie miasta. To drastyczne cięcie – mówił Piotr Popiel (PiS).
– Nie mamy na chwilę obecną środków europejskich. Pieniądze zabrane z oczyszczania miasta wrócą do tego działu. Teraz przydadzą się lepiej w innych obszarach, w których podejmujemy działania inwestycyjne. Mając pieniądze zewnętrzne, nie decydowalibyśmy o tym w ten sposób – tłumaczył prezydent Krzysztof Żuk.
– Oczekujemy konkretnej analizy wydatków i programu obchodów 700-lecia Lublina – mówił radny Tomasz Pitucha (PiS). Jego zdaniem w programie brakuje odniesień do tradycji chrześcijańskiej. Radni zwrócili też uwagę na dotację na wyposażenie Centrum Kultury w wysokości blisko 150 tys. zł. Zdaniem radnych Prawa i Sprawiedliwości nie ma sensu dotować instytucji, która posiada w repertuarze kin filmy ocierające się o pornografię. – Nie dyskutujemy o repertuarze, tylko o możliwości uzyskania nowoczesnej aparatury – mówił prezydent Lublina. Ponad 100 000 złotych na ten cel dołożyć ma też Polski Instytut Sztuki Filmowej.
Prezydent zapewnił również, że urzędnicy skończyli w tym miesiącu prace na programem obchodów. Będzie on prezentowany publicznie. Jednocześnie miasto pozostaje otwarte na propozycje z małych środowisk kulturalnych, również parafii. – Liczyliśmy, że na realizację wszystkich ofert organizacji pozarządowych, które spełniają wymogi komisji, potrzeba ponad milion złotych – stwierdził Michał Karapuda, dyrektor Wydziału Kultury. Takie środki, po drugiej autopoprawce, będą do dyspozycji miasta.

Kasa przesunięta na Motor

Radni dopytywali też o przyczynę przesunięcia 250 tys. zł, które zamiast do mistrzyń polski w piłce ręcznej, MKS Selgros, trafią do piłkarskiego Motoru. – W klubie pojawiły się oszczędności, nadpłaty, pozyskano nowych sponsorów. Stabilna sytuacja spółki pozwala na przesunięcie środków. Jednocześnie nie grozi nam zadłużenie MKS w bilansie rocznym, a chcemy wesprzeć Motor na etapie starania się o wyższą ligę – wyjaśniał Krzysztof Komorski, zastępca prezydenta Lublina.
Po długich dyskusjach uchwała wprowadzająca poprawki w budżecie miasta została przegłosowana większością 16 głosów. Czterech radnych było przeciw, siedmiu wstrzymało się od głosu.
BARTŁOMIEJ CHUDY

Komentarze