Pszczółka bardziej czekoladowa

Nowe urządzenia gotowe do rozpoczęcia produkcji

Lubelska Fabryka Cukierków Pszczółka przenosi się z ulicy Krochmalnej do Specjalnej Strefy Ekonomicznej Europark na Felinie. Dzięki przeprowadzce możliwości produkcyjne zakładu zwiększą się aż czterokrotnie, nawet do 15 tysięcy ton wyrobów cukierniczych rocznie. W asortymencie, oprócz karmelków i cukierków oblewanych czekoladą, znajdą się także cukierki czekoladowe, galaretki i galaretki w czekoladzie.
– To dla nas jeden z najważniejszych etapów rozwoju, zwłaszcza, że zmiana siedziby nie jest jedyną czekającą nas zmianą – mówi Leszek Wertejuk, prezes zarządu FC Pszczółka. Odnowione zostało już logo Pszczółki, jest bardziej „czekoladowe”. Bardziej rozpoznawalne mają być także opakowania z cukierkami, a słodycze z Lublina już firmuje nowe hasło: „Chwile słodkiej beztroski”. Wkrótce, dzięki nowym liniom produkcyjnym w nowym zakładzie na Felinie, wybudowanym przez rok za 153 mln zł, lubelska firma produkować będzie nowe słodycze.
– Oprócz twardych, nadziewanych karmelków i cukierków oblewanych czekoladą w naszym asortymencie znajdą się cukierki czekoladowe, trufle, michałki, galaretki w czekoladzie, galaretki nadziewane w cukrze i czekoladowe praliny – zapowiada Aleksander Batorski, dyrektor handlowy Pszczółki.
W fabryce na Felinie, która pełną parą ma ruszyć na przełomie marca i kwietnia zatrudnienie znajdzie około 210 osób. 70 z nich to nowi pracownicy.
– W zależności od potrzeb produkcyjnych, tak jak dotychczas miało to miejsce, będziemy wspomagać się grupą Piast i pracownikami sezonowymi. Co do nowych pracowników, to 50 już zatrudniliśmy – mówi Leszek Wertejuk, prezes zarządu FC Pszczółka.
Kto ma jeszcze szansę znaleźć pracę w fabryce? Przede wszystkim handlowcy i specjaliści od marketingu. Pszczółka zamierza bowiem zwiększyć sprzedaż, głównie na eksport, który dzisiaj wynosi około 20% produkcji.

– W ciągu ostatnich 5 lat wielkość eksportu wzrosła dwukrotnie. Zwiększa się również udział sprzedaży eksportowej w całości sprzedaży FC „Pszczółka” przy jednoczesnym wzroście sprzedaży krajowej – podkreśla Aleksander Batorski, dyrektor handlowy Pszczółki. – Dzięki rozszerzeniu oferty o wyroby czekoladowe możliwa będzie ekspansja na teren Europy Zachodniej, a także do krajów arabskich i w Azji – dodaje dyrektor handlowy lubelskiej fabryki cukierków. Obecnie firma prowadzi rozmowy z kontrahentami z Chin, Korei Południowej, Stanów Zjednoczonych, Hongkongu, Bułgarii, Kanady oraz Turcji.
Podczas spotkania z dziennikarzami, które odbyło się w czwartek w nowej siedzibie firmy, Leszek Wertejuk, prezes zarządu FC Pszczółka, zdradził, co czeka starą fabrykę przy ulicy Krochmalnej.
– 2,2 ha zajmowała FC Pszczółka, pozostałe 12 ha Krajowa Spółka Cukrowa. W sumie to ponad 14 hektarów w bardzo atrakcyjnym punkcie miasta. Chcemy te tereny sprzedać. Czekamy na plan zagospodarowania przestrzennego tego miejsca, żeby potencjalni chętni kupcy wiedzieli, co będzie można tam wybudować – powiedział prezes Wertejuk.KB

Komentarze