Rada rozwiązana, zarząd działa dalej…

Zorganizowana pod koniec maja konferencja z okazji 60- i 50- lecia Bronowic nie uspokoiła konfliktu wewnątrz rady dzielnicy. Na ostatnim jej posiedzeniu, 6 czerwca, przewagą jednego głosu samorządowcy zadecydowali o rozwiązaniu rady. – To działanie na szkodę dzielnicy – mówi Marian Ignaciuk, przewodniczący zarządu i działa dalej.
Napięcie narastało w radzie od dawna. Pod koniec marca nie udzielono absolutorium zarządowi dzielnicy i jednocześnie zagłosowano za odwołaniem przewodniczącego zarządu Mariana Ignaciuka. Prezydent miasta unieważnił tę decyzję ze względu na błędy proceduralne.

Piszą do prezydenta

Grupa radnych – oponentów uważa, że jeśli ktoś działa na szkodę, to właśnie przewodniczący zarządu. – Rada nie była w stanie przyjąć porządku obrad i w konsekwencji przejść do normalnego trybu pracy.
– „Nie ma dyskusji, nie ma współpracy, nie ma porozumienia. Stwierdzamy z całą stanowczością, że rada dzielnicy nie jest prywatnym folwarkiem przewodniczącego zarządu. Nie zgodzimy się na takie postrzeganie” – pisze do ratusza Danuta Bochniarz, przewodnicząca rady dzielnicy Bronowice.

Zarząd pracuje… dalej

– Mamy dwa tygodnie na zwołanie kolejnego posiedzenia rady dzielnicy. Na marginesie dodam, że złamano już tyle zapisów, iż nie wiadomo, czego się spodziewać. Niektórym członkom rady brakuje wiedzy, przez co działają na szkodę dzielnicy. Nie lubimy chamstwa i torpedowania pracy – uważa Marian Ignaciuk, przewodniczący zarządu dzielnicy i dodaje: – Przykro nam, że sprawy przybrały taki obrót. Jako zarząd dzielnicy działamy dalej. Projekty dotyczące Bronowic na kolejny rok złożyliśmy w urzędzie miasta.BCH

Komentarze