Recepta na „dobrą zmianę”

Kolejna medyczna grupa zawodowa nie wyklucza zaostrzenia protestu. Dotychczasowe formy walki o wyższe zarobki lekarzy rezydentów nie dały rezultatów, dlatego środowisko szykuje się do zaostrzenia sporu. – „Dobrą zmianę” można osiągnąć jedynie na drodze ulicznych manifestacji, protestów i strajków – mówi Damian Patecki, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Zmiana punktu widzenia

Zrzeszeni w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Lekarzy rezydenci od kilku tygodni próbowali stosować łagodną perswazję i lobbing wśród parlamentarzystów. Podczas akcji „Adoptuj posła” młodzi lekarze spotykali się z deputowanymi informując o trudnej sytuacji lekarzy, zwłaszcza pracujących na etatach rezydenckich. Aktywność środowiska wywołały ogłoszone założenia nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarzy dentysty, m.in. przywracającej staż podyplomowy, a także zakładającej, że minimalne wynagrodzenie lekarza pracującego na etacie opłacanym przez państwo, to jest etacie rezydenckim będzie wynosić nie mniej niż 70 proc. średniej krajowej. Środowisko przypomina, że wciąż aktualny pozostaje postulat sformułowany niegdyś przez… obecnego ministra zdrowia, Konstantego Radziwiłła, w czasach, gdy jeszcze sam kierował samorządem lekarskim i domagał się podniesienia uposażenia lekarzy rezydentów do dwukrotności średniej krajowej. Niestety, jak wielu przed nim, tak i obecny szef resortu zmienił widać punkt widzenia przesiadłszy się na stołek rządowy… Niezrażeni dawni koledzy postanowili jednak przemówić politykom do rozumu, nie bacząc na dość wyraźną w tym pomyśle sprzeczność.

Zdziwieni, ale nieugięci

Obecnie lekarz-rezydent zarabia około 2275 zł netto miesięcznie, tj.13,5-15 zł za godzinę swojej pracy. Z rezydentami spotkał się m.in. lubelski poseł KUKIZ’15 Jakub Kulesza. – Okazało się, że wielu parlamentarzystów nie wiedziało o tak dramatycznie niskich wynagrodzeniach lekarzy. My zaś ze swej strony bardzo chcielibyśmy aby zmiany w Polsce odbywały się poprzez wspólne rozmowy na temat problemu i cieszymy się, że mogliśmy i możemy spróbować do nich w ten sposób doprowadzić – tłumaczył przewodniczący Patecki, jednak rzeczywistość polityczno-ekonomiczna przekreśliła przedwczesne nadzieje młodych medyków. – Na spotkaniu w ministerstwie zdrowia przedstawicielom Porozumienia Rezydentów przekazano, że rozpatrywane mogą być tylko takie zmiany w ustawie, które będą prowadziły do obniżenia wynagrodzeń. W tej sytuacji uznajemy, że dotychczasowa forma naszej akcji zakończyła się porażką i zmieniamy metodę działania – oświadczył D. Patecki.

Lekarz jak strażnik?

Kolejnym etapem ma być „Recepta na dobrą zmianę”, czyli: „Podjęcie wszystkich możliwych działań i inicjatywy ustawowej zmiany wynagrodzeń lekarzy: lekarze rezydenci – dwie średnie krajowe. D.S. 2x średnia krajowa, raz w miesiącu, podczas pracy na etacie lekarza rezydenta. Od zaraz”. „Recepty te trafiają właśnie do Ministra Zdrowia, Premier i do Prezydenta RP, w formie zarówno elektronicznej, jak i papierowej. Recepty dostępne są na profilach społecznościowych. Porozumienie Rezydentów OZZL ma nadzieję, że przepisane lekarstwa pomogą” – głosi komunikat Porozumienia. Mimo niewesołej sytuacji płacowej rezydentów nie opuszcza przynajmniej poczucie humoru. Tymczasem na swoje zarobki narzekają nawet lepiej sytuowani starsi koledzy. Wg danych GUS przeciętne wynagrodzenie lekarzy, zatrudnionych na podstawie umowy o pracę przy stawce godzinowe ok 35 zł, wynosi za jeden etat ok. 5,7 tys. zł brutto, a netto – 4050 zł. Zdaniem OZZL – to tyle co pensja warszawskiego strażnika miejskiego, a więc – zdecydowanie za mało.TAK

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZamiast koperty?…
Następny artykułJak jeść z głową