Rejowiec na „piątkę”

UNIA REJOWIEC – UNIA BIAŁOPOLE 5:1 (2:0)
1:0 – Chybiak (37), 2:0 – P. Huk (41), 3:0 – Karauda (78), 4:0 – Karauda (81), 5:0 – Karauda (87 wolny), 5:1 – Jabłoński (88).
UNIA R.: Soczyński – Brzezicki, Kloc, Pawlicha, Soroka, P. Huk, Leśnicki, Karauda, K. Bohuniuk (65 Piłat), Chybiak (79 Grel), Czerwiński. Trener – Tomasz Sąsiadek.
UNIA B.: Siewak – Bureć, Domińczuk, Komosa, Tukiendorf, Stepaniuk, Oleszczuk (60 Sekulski), Zdybel (65 Rakowiecki), Nazaruk (46 Rondoś), Łukaszewski (80 Fedec), Jabłoński. Trener – Waldemar Kogut.
Czerwona kartka: Stepaniuk (Unia B.) w 26 min. za dwie żółte. Sędziowali: Grodek oraz Pukas i Skubisz.
Unia Białopole to chyba najbardziej chimeryczna drużyna okręgówki. Po dobrej grze i wygranej w Fajsławicach z Frassati 3:0, podopieczni Waldemara Koguta zagrali beznadziejny mecz w Rejowcu i przegrali ze swoją imienniczką zasłużenie 1:5. – Nie mam nic do powiedzenia, chcę o tym spotkaniu jak najszybciej zapomnieć, po prostu przeszliśmy obok meczu – ocenia Jan Ostrowski, prezes zespołu z Białopola. Zupełnie inne nastroje panują w Rejowcu. Zespół, który po rundzie jesiennej wydawał się być faworytem do spadku znów zdobył trzy punkty i coraz bardziej odbija się od dna tabeli. – Musieliśmy kiedyś w końcu wrzucić piąty bieg! – cieszył się po zwycięstwie nad Białopolem Jan Mazur, kierownik Unii Rejowiec. – 5:1 to najniższy wymiar kary, jaki spotkał dziś gości. Mogliśmy wygrać wyżej, byliśmy lepsi od rywala pod każdym względem – dodaje. Kapitalne zawody rozegrał Karauda, który trzy razy pokonał Siewaka. Piękny był zwłaszcza jego gol na 5:0 strzelony z rzutu wolnego w 87 min. Na uwagę zasługuje też filmowa bramka zdobyta z woleja przez Przemysława Huka. Pewnym usprawiedliwieniem słabej postawy gości może być fakt, że już od 26 min. zespół z Białopola grał w osłabieniu, bo za drugą żółtą kartkę z boiska został usunięty Stepaniuk. (kg)

Komentarze