Rewolucja w oświacie

Powrót do ośmioletniej szkoły podstawowej i czteroletnich liceów. Likwidacja trzyletnich gimnazjów i zmiany w kształceniu zawodowym. Oświatę czekają rewolucyjne zmiany, które z całą pewnością zburzą dotychczasową sieć szkół.

Planowana reforma oświaty, jak informowała w ogólnopolskich mediach Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, ma na celu wprowadzenie cykliczności etapów szkolnych, m.in. przez wzmocnienie edukacji wczesnoszkolnej i powrót do czteroletniego liceum ogólnokształcącego.
Według nowych zasad, od roku szkolnego 2017/2018 w klasach od pierwszej do czwartej szkoły powszechnej będzie obowiązywał poziom podstawowy, zaś w klasach od piątej do ósmej – poziom gimnazjalny. W klasie czwartej do przedmiotów będą wprowadzone te, mające złagodzić dotychczasowe bezpośrednie przechodzenie z edukacji wczesnoszkolnej do nauczania przedmiotowego. Uczniowie klasy czwartej mają mieć tego samego wychowawcę, którego mieli przez trzy pierwsze lata szkoły.

Po ośmiu latach nauki w podstawówce uczniowie będą mieli do wyboru: czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technika lub dwustopniowe szkoły branżowe, które powstaną w miejsce dzisiejszych „zawodówek”. Pierwsze szkoły branżowe ruszą w przyszłym roku.
W proces kształcenia zawodowego mają aktywniej zaangażować się przedsiębiorcy, z wpływem na podstawę programową. Plany przewidują ich zaangażowanie w proces egzaminowania.
W myśl nowej reformy oświaty uczniowie, którzy jesienią 2017 roku trafią do pierwszej i siódmej klasy szkół powszechnych, będą pierwszymi rocznikami, które ma obowiązywać nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego. Jednocześnie uczniowie pozostałych roczników będą kończyć rozpoczęty cykl nauczania w szkołach podstawowych i gimnazjach. Oznacza to, że w roku szkolnym 2019/2020 do liceów, techników i szkół branżowych trafi podwójny rocznik uczniów, po ósmej klasie szkoły powszechnej i trzeciej – gimnazjum.
W liceach, do pojawienia się w 2019 roku pierwszych absolwentów szkół powszechnych, nauka będzie prowadzona według starej podstawy programowej, która obowiązywała przed 2012 rokiem.
Reforma oświaty oznacza również całkowitą zmianę sieci szkół. Sukcesywnie będą wygaszane gimnazja. Już dziś można zastanawiać się na przykład, jaki pomysł będą miały władze Chełma na zagospodarowanie zmodernizowanego przed kilkoma laty budynku przy Powstańców Warszawy, w którym mieści się Gimnazjum nr 6. Można jedynie przypuszczać, że najprawdopodobniej powstanie tam szkoła podstawowa. Kiedyś mieściła się tam popularna „Szóstka”.
– Tak jak wszystkie samorządy musimy zaczekać na ustawę i wytyczne – podkreśla Agata Fisz, prezydent Chełma. – Dopiero wówczas będzie można mówić o szczegółach. Na pewno z własnej inicjatywy nie zlikwidujemy żadnej ze szkół, a w przypadku wprowadzenia w życie reformy oświatowej będziemy szukać rozwiązań najkorzystniejszych dla uczniów i nauczycieli. Ze względu na brak konkretnych zaleceń, przepisów oraz przewidywany kilkuletni okres realizacji projektu reformy oświatowej, przesądzanie na dzień dzisiejszy o przyszłym kształcie sieci szkół na terenie miasta jest zdecydowanie przedwczesne. (ptr)

Komentarze