Rodzice z piekła rodem

Jak można było tak krzywdzić własne dzieci? Ojciec molestował swoje kilkuletnie córki (obecnie mają 10 i 12 lat) i robił im pornograficzne zdjęcia. A wszystko za wiedzą swojej żony. Pornorodzice stanęli przed sądem, który uznał ich winę i skazał na kary więzienia.


Sprawa wyszła na jaw zupełnie przez przypadek w maju 2012 r. Na jednym z osiedli w Lublinie przechodzień znalazł kartę pamięci z aparatu cyfrowego. Zamierzał odszukać właściciela i sprawdził na swoim komputerze zawartość nośnika. Kiedy zobaczył zdjęcia i filmiki, zamarł z przerażenia. Przedstawiały dziecięce porno. Natychmiast zgłosił sprawę na policję. Rozpoczęło się błyskawiczne śledztwo. Stróże prawa dokładnie przejrzeli kartę, aby ustalić jak najwięcej szczegółów pomocnych w namierzeniu autora zboczonej kolekcji. Udało się to zrobić bez większego problemu i mundurowi kilka dni później dotarli do mieszkania rodziny H. Szybko wyszło na jaw, że „modelki” na wyuzdanych zdjęciach to córki 47-letniego Piotra H. Jak ustalili śledczy, materiały pedofilskie powstawały co najmniej przez trzy lata, od stycznia 2005 r. Mężczyzna już wcześniej gromadził podobną kolekcję, którą ściągał z Internetu. Miał zarzut posiadania pornografii dziecięcej od 2000 r.

Między czerwcem 2011 r. a majem 2012 r. miało dochodzić do molestowania dziewczynek. O wszystkim miała wiedzieć matka dzieci – Anna H. (40 l.). Według prowadzących sprawę nawet sama zachęcała męża do tego, aby robił córkom zdjęcia i je filmował. Podczas przesłuchania stwierdziła, że nie widziała w tym nic złego. Jej mąż przyznał się jedynie do wykonywania zdjęć o charakterze pornograficznym.
Oboje rodzice zostali aresztowani w czerwcu 2012 r. Mężczyzna przebywa za kratami 4,5 roku, a jego żona wyszła na wolność po kilku miesiącach. Niedawno w ich sprawie zapadł wyrok. Piotr H. został skazany na 6,5 roku więzienia, a jego żona na rok. Obojgu zaliczono okres pobytu za kratkami, dlatego mężczyzna powinien niebawem wyjść na wolność.
Kiedy wybuchła afera, dziewczynki trafiły do domu dziecka. LL

Komentarze