Rozwiązanie jest tylko jedno

Trwa „wojna” o miejsca na parkingu za blokiem nr 19 przy ul. 1000-lecia Państwa Polskiego. Po jednej stronie konfliktu stoi właściciel półciężarówki, po drugiej – reszta mieszkańców, którzy nie mają gdzie zaparkować, bo miejsce blokuje im auto, które widać na zdjęciu. – Jeśli strony sporu nie załatwią sprawy między sobą i polubownie, zamkniemy ten parking – ostrzega Marian Ścisłowski, prezes włodawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

 

Półciężarówka, do której czasem jest podczepiona przyczepa, na parkingu przy najdłuższym bloku we Włodawie stacjonuje od kilku tygodni. Jej właścicielowi nie przeszkadza znak zakazujący parkowania samochodom ciężarowym i dostawczym. Za to pozostałym mieszkańcom i owszem. – Przez tego pana musimy zostawiać nasze samochody daleko od bloku, bo jego auto zajmuje przynajmniej kilka miejsc – skarżą się mieszkańcy, którzy swoim problemem podzielili się również z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej we Włodawie, do której należy blok. Zawiadomili również Straż Miejską. Obie te instytucje bezradnie rozkładają ręce, bo do prywatnego konfliktu mieszać się im nie wypada. Właścicielem parkingu, a raczej utwardzonego placu, który za niego służy, jest spółdzielnia. Jej prezes Marian Ścisłowski widzi tylko jedno rozwiązanie: – Jeżeli mieszkańcy nie dogadają się między sobą i nadal będzie dochodzić do konfliktów na tym tle, zamkniemy parking. (bm)