Sąd nie zajmie się śmigłowcami

W minionym tygodniu sąd okręgowy w Warszawie zdecydował o oddaleniu pozwu świdnickiego przedsiębiorstwa. Jego przedstawiciele domagali się zamknięcia przetargu na śmigłowce wielozadaniowe bez wyboru wykonawcy. Wyrok nie jest prawomocny. Władze PZL czekają z dalszymi krokami na uzasadnienie decyzji sądu.
Pozew PZL-Świdnik trafił do sądu okręgowego w Warszawie 18 czerwca 2015 roku. Przedstawiciele przedsiębiorstwa chcieli unieważnienia przetargu na śmigłowce wielozadaniowe dla armii. W kwietniu zeszłego roku okazało się, że zarówno oferty PZL – Świdnik, jak i PZL Mielec (Sikorsky) zostały odrzucone, bo nie spełniały wymogów formalnych. Obie firmy postanowiły złożyć pozwy do sądu.
– Zwracamy w nim uwagę, że doszło do tak wielu naruszeń, że przetarg powinien być przez samego zamawiającego zamknięty, żeby i on sam postępował według reguł formalnych – tłumaczył wówczas Krzysztof Krystowski, szef PZL-Świdnik.
Zdaniem zarządu PZL – Świdnik za zamknięciem przetargu przemawiała przede wszystkim cena śmigłowców od Airbus Helicopters. Przekraczała ona tak dalece „środki finansowe dostępne na zakup śmigłowców, że zdecydowano sztucznie, i bez podstaw merytorycznych, obniżyć liczbę kupowanych śmigłowców, a także strukturę zakupu.” – napisali przedstawiciele PZL w specjalnym oświadczeniu.
W minionym tygodniu okazało się, że sąd okręgowy w Warszawie oddalił pozew PZL-Świdnik wobec MON w sprawie przetargu na śmigłowce. Nie wiadomo dlaczego do tego doszło. W minioną środę sędzia prowadząca sprawę podała tylko sentencję wyroku bez ustnego uzasadnienia. W tej chwili nie wiadomo również, jakie kroki podejmie PZL-Świdnik. Wyrok nie jest prawomocny i firma może się od niego odwołać.
– W tej chwili trudno o komentarz do tej sprawy ponieważ nie mamy żadnych informacji o tym, co kierowało sądem przy podejmowaniu takiej decyzji – mówi Stanisław Wojtera, rzecznik prasowy PZL-Świdnik. – Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku.
Trwający proces nie zawiesił dalszych negocjacji z Airbus Helicopters, którego oferta jako jedyna przeszła ocenę formalną. Postępowanie przetargowe na początku tego roku przeszło w ostatnią fazę, którą są negocjacje offseTowe. W tej chwili nie ma informacji o zakończeniu rokowań z francuskim przedsiębiorstwem.
Przedstawiciele PZL-Świdnik już kilka miesięcy temu przyznawali również, że z uwagą przyglądają się działaniom podjętym w sprawie śmigłowców przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Szef MON już na początku swojego urzędowania rozpoczął od audytu przetargów na sprzęt wojskowy i programów dotyczących modernizacji armii. (kal)

Komentarze