Sam jestem przeciw…

– Panie burmistrzu, włodawianie mają Panu za złe, że wydał Pan pozytywną opinię w sprawie zwiezienia do Włodawy olbrzymiej ilości łupka.

– Przede wszystkim należy zaznaczyć, że sprawa sprzedaży kopalni rozpoczęła się w 2009 roku. Wtedy to rada miejska podjęła uchwałę, pozwalając ówczesnemu burmistrzowi na sprzedaż kopalni. Dodam, że w tym czasie nie byłem związany z samorządem miasta Włodawy. Następnie w 2011 roku burmistrz Jerzy Wrzesień sprzedał teren piaskowni prywatnej firmie, nie sprawdzając czym się ona zajmuje. Są to konsekwencje tamtych działań. Ja nigdy bym takiej decyzji nie podjął. Burmistrz Jerzy Wrzesień podczas piastowania urzędu wydał jedną opinię negatywną, która została uchylona przez SKO. Ja w trakcie swojej kadencji jeszcze dwukrotnie wydałem opinie negatywne, które również zostały uchylone przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. SKO, uchylając decyzje, zarzuciło nieuzasadnioną próbę wykazania negatywnego wpływu na środowisko naturalne i brak poparcia tego faktu w zgromadzonym materiale dowodowym.

Mając na uwadze dobro mieszkańców Włodawy przed wydaniem czwartej opinii zleciłem wykonanie ekspertyzy środowiskowej przez biegłego sądowego Sądu Okręgowego w Katowicach, specjalistę z dziedziny geologii, hydrologii, sejsmologii oraz ochrony środowiska, pracownika Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach, członka Komisji Górniczej PAN. W wyniku przeprowadzonych badań biegły sądowy ocenił, iż sposób rekultywacji nie zagraża środowisku naturalnemu, oraz mieszkańcom miasta Włodawy. W związku z tym, chroniąc urząd przed posądzeniem o opieszałość oraz ewentualnymi sankcjami finansowymi, przewyższającymi znacznie wartość sprzedanego gruntu, nie mogłem wydać innej opinii, jak tylko pozytywną.
– Pojawiły się głosy, że były osoby lobbujące za tym, aby Pan wydał taką decyzję.
– W związku z pojawiającymi się nieuzasadnionymi oskarżeniami pod moim adresem, podjąłem kroki prawne w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Chciałbym aby instytucje, które są do tego uprawnione, sprawdziły wszystkie pojawiające się spekulacje w tej sprawie.
– Zawiązał się właśnie komitet społeczny przeciwko tej inwestycji. Już zebrał kilkaset podpisów. Czy podpisałby się Pan pod tym protestem?
– Podpisuję się pod tą petycją. Jako mieszkaniec Włodawy jestem zdecydowanym przeciwnikiem jakiejkolwiek ingerencji w środowisko naturalne naszego miasta, lecz piastując urząd burmistrza, muszę działać na podstawie litery prawa.
– Pana pozytywna opinia może mieć wpływ na decyzję starosty, który dotąd podobnie jak miasto był przeciwko łupkowi.
– Starosta jest odrębnym organem samorządowym. Podlega bezpośrednio wojewodzie. Decyzje Starosty są wydawane w sposób obiektywny i niezawisły i w związku z tym moja opinia może być brana pod uwagę lub nie.
W tym miejscu trzeba dodać, że Burmistrz Włodawy na wniosek Starosty opiniuje tylko i wyłącznie sposób rekultywacji wnioskowany przez inwestora. Natomiast Starosta jako organ wydający decyzje może wziąć pod uwagę wiele czynników, opinię wielu ekspertów i przede wszystkim opinię publiczną. I wtedy na podstawie zgromadzonego materiału wydaje decyzję. Not. RN

Komentarze