Skargi na szpitalne windy

Przed miesiącem pisaliśmy, że popsuła się jedna z czterech wind w głównym budynku szpitala. Pacjenci i ich rodziny skarżyli się, że winda stawała w połowie piętra i szarpała. Dyrekcja zgłaszała problem firmie serwisującej urządzenia i problem miał być rozwiązany. Ale nie jest. Przed tygodniem dostaliśmy kolejny sygnał. – Od poniedziałku jedna winda stoi nieczynna, pracownicy biurowca pójdą sobie na weekend do domu a chorzy, ich rodziny i pracownicy szpitala będą drałować po schodach – twierdzi nasz Czytelnik.
Mariusz Kowalczuk, zastępca dyrektora ds. administracyjnych szpitala, twierdzi, że był problem z windą, ale gospodarczą,
z której nie powinni korzystać pacjenci i ich rodziny. – Ale nawet ta w miniony piątek już działała – zapewnia. (reb)

Komentarze