Skoda Octavia 1.0 TSI – downsizing w modzie

69 740 zł – tyle zapłacimy za podstawową wersję Octavii z nowym silnikiem o pojemności 1 litra. Motor ten będzie dostępny w czeskim subkompakcie w samochodach z roku modelowego 2017. Jak w praktyce sprawuje się ta trzycylindrowa jednostka sprawdziliśmy podczas oficjalnej prezentacji i trzeba przyznać, że jesteśmy pozytywnie zaskoczeni.
octavia eleganceNiedawno Skoda zaprezentowała swoje najnowsze dzieło w postaci Skody Octavii z silnikiem 1.0 TSI. Jeszcze kilka lat temu nikt o czymś takim nawet by nie pomyślał, dziś wkładanie coraz mniejszych jednostek do coraz większych samochodów jest nie tylko pożądane, ale i niezbędne do skutecznej rywalizacji o przyciągnięcie klienta. Skoda, prezentując nowy silnik, udowadnia, że najnowsza niemiecka konstrukcja (silnik powstaje w koncernie VAG) świetnie sprawdzi się w dużym kompakcie, którym jest Octavia.
Może nowa jednostka nie grzeszy superbrzmieniem i rasowymi osiągami, ale te niedobory nadrabia znikomym zapotrzebowaniem na paliwo. Przy dynamicznej jeździe Octavia nie pali więcej, niż 6,5 – 7 litra benzyny na 100 km. Stosując styl spokojniejszy można pokusić się i o zejście w okolice 4 l/100 km. Kolejną zaletą jest brak drgawek charakterystycznych dla motorów trzycylindrowych. Tuż po odpaleniu silnika praktycznie nie słychać i dopiero po zdecydowanym naciśnięciu pedału przyspieszenia do kabiny dociera charakterystyczny dźwięk tej jednostki. Motor generuje 115 KM i równe 200 Nm momentu obrotowego. Dzięki tym wartościom Octavia rozpędza się do 100 km/h w 9,9 s. To zdecydowanie wystarcza do jazdy miejskiej, na trasie, szczególnie powyżej 130 km/h mocy już trochę brakuje.

Komentarze