Służyć wspólnemu dobru

Robert Rycąbel: Z pańskiej obecności w Lublinie i pięknego gestu wnioskujemy, że pamięta Pan o naszym mieście. A które ze spotkań z rotarianami zapisało się szczególnie w Pana pamięci?
Julian Mahari: Choć wiele było tych spotkań i to na kilku kontynentach, to zawsze szczególnie pamiętam o moim Rotary Club w Lublinie oraz o organizacji Rotary w Polsce i próbuję rozwijać odpowiednie kontakty zarówno dla mego Klubu Lubelskiego, jak i Polski.
A wracając do pytania – w szczególności pamiętam spotkania z Rotary Club w Hongkongu (Rotary Club of Hong Kong), w Gozo na Malcie oraz – równocześnie z trzema klubami Rotary – w Göteborgu. We wszystkich tych przypadkach pozostała w mej pamięci niezwykła serdeczność spotkań, spontaniczne wzajemne zrozumienie oraz szczególne zainteresowanie stosunkami z Polską, jak i z mym lubelskim klubem.
Geograficzna odległość pomiędzy klubami może być znacząca, jednak duch, nastrój (spirit), który tam napotkałem, był zawsze mile znajomy. Manifestowało się pomiędzy nami spontaniczne porozumienie, niezakłócone narodowymi, kulturalnymi czy religijnymi barierami. Zawsze podkreślano, że – różniąc się – jesteśmy bogatsi oraz że pięknym jest móc udzielać pomocy. Miło było mi, gdy otrzymałem zaproszenie do Międzynarodowego Komitetu Rotary Polska – Szwajcaria – Księstwo Liechtenstein oraz Polska – Izrael.

Co umożliwia obecność w Rotary, a czego Pan oczekuje od organizacji?
Moje satysfakcje wynikające z należenia do Rotary biorą się z radości dzielenia się pomocą z potrzebującym jej, stąd nasz prezent w postaci samochodu dla Hospicjum im. Małego Księcia w Lublinie, co łączy się z jubileuszem XX-lecia mojego macierzystego Clubu Rotary Lublin Centrum. Dodatkową satysfakcję daje mi spotkanie podobnie myślących osób i spędzanie z nimi czasu na różnych wydarzeniach. To były i są najpiękniejsze momenty, za nic nie chciałbym ich stracić. Przynależność do takiej społeczności uważam za ogromnie mnie wzbogacającą. Służenie wspólnemu dobru, przy tym we współpracy z podobnie myślącymi osobami, z których wielu stało się moimi przyjaciółmi, to spełnienie życia z jego najpiękniejszej perspektywy.

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPerła zimna, kino letnie
Następny artykułWalczą z Aero 2