Stacja pod znakiem zapytania

Jeszcze w ubiegłym roku w Wojsławicach miała powstać stacja paliw. Biurokracja i problemy z uzyskaniem dokumentacji środowiskowej na kilka miesięcy zablokowały inwestycję.

W lutym ruszyły prace budowlane, ale od tego czasu niewiele się zmieniło. W Wojsławicach mówi się, że właściciel terenu, na którym miała stanąć stacja, rozważa jego sprzedaż.
Inwestor kupił działkę w Wojsławicach i jeszcze w 2015 roku złożył wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia. W maju ubiegłego roku Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Chełmie nałożył na inwestora obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko w zakresie oddziaływania na wody gruntowe, powietrze i klimat akustyczny. Na początku stycznia tego roku udało się uzyskać wymagane dokumenty, a w lutym ruszyły prace. Początkowo inwestor zakładał, że stacja stanie w kwietniu tego roku, ale z planów nic nie wyszło. Od lutego na placu budowy zmieniło się niewiele. A w Wojsławicach mówi się, że właściciel rozważa sprzedaż terenu pod stację wraz z wszelkimi pozwoleniami na jej budowę.
Inwestor, Wiesław Domański, przyznaje, że przyszłość stacji stoi pod znakiem zapytania, ale o szczegółach wypowiadać się nie chce – Być może w przyszłym tygodniu będę wiedział coś więcej – mówi.
Mieszkańcy mają nadzieję, że stacja powstanie. – W okolicy nie ma żadnej. (kw)

Komentarze