Stąd ruszyła lawina

Sytuacja była już na tyle napięta, że wystarczyła podwyżka cen żywności, żeby pracownicy PZL-Świdnik przerwali pracę i rozpoczęli strajk. Był to moment historyczny, bo wydarzenia sprzed 36 lat zapoczątkowały zmiany w całym kraju. W miniony piątek i niedzielę pracownicy PZL i mieszkańcy wspominali Świdnicki Lipiec.
8 lipca 36 lat temu pracownicy PZL przerwali pracę. Bezpośrednim powodem była podwyżka cen w zakładowej stołówce, choć jak tłumaczą uczestnicy tamtych wydarzeń, powodów było więcej.
– Byłem wówczas pracownikiem wydziału 360 i obsługiwałem piece. Decyzja o strajku była spontaniczna – opowiadał Wiesław Zakrzewski, pracownik zakładu. – Dowiedzieliśmy się, że hala nr 1 zaczęła protest. Za chwilę już cały nasz wydział nie pracował. Pierwsze spotkania strajkujących odbywały się na placu przed biurowcem. Nie czuliśmy strachu, każdy chciał coś wywalczyć. Ta podwyżka ceny kotleta była tylko symbolem, my chcieliśmy, żeby zmiany dokonały się również w innych sferach.

Kiedy pracownicy strajkowali, rodziny przychodziły pod bramę wspierać protestujących. – Przychodzili, przynosili jedzenie. Znam osoby z Krępca, które w tym czasie chodziły po całej wsi i zbierały prowiant dla strajkujących – wspominał Wiesław Zakrzewski.
W wydarzeniach sprzed 36 lat uczestniczył również Marian Król, teraz przewodniczący NSZZ „Solidarność” regionu Środkowo-Wschodniego. W miniony piątek, podczas uroczystości przy pomniku Świdnickiego Lipca, wspominał strajk w PZL. – Stąd ruszyła przysłowiowa lawina, która otworzyła nowe możliwości. To właśnie tu została przełamana bariera strachu, czyli lęku przed tym, że nie zapłaci się za wypowiedzenie władzy ludowej posłuszeństwa życiem, zdrowiem i więzieniem w najlepszym przypadku – mówił Marian Król. – Tu również został wypracowany model strajku okupacyjnego. Pracownicy nie wychodzili na ulice protestować, dzięki temu nie dawali pretekstu władzom do interwencji i prowokacji.
Szef regionu zaznaczał jednak, że nadal wyjaśnienia wymagają decyzje, które w trakcie trwania strajków podejmowały ówczesne władze. – Wydarzenie Świdnickiego Lipca, ale również późniejsze, z okresu stanu wojennego, przyczyniły się do tego, że teraz żyjemy w niepodległej ojczyźnie – mówił Marian Król. – Czy do końca w wolnej, dziś jeszcze możemy zadawać sobie takie pytanie. Dotąd pomimo wielu inicjatyw, które podejmowaliśmy, nikt nie podjął w Polsce śledztwa w sprawie wydarzeń w PZL z okresu stanu wojennego, które zmierzałoby do ustalenia, kto wtedy wydał decyzję o strzelaniu do protestujących.
W piątkowych uroczystościach na terenie PZL Świdnik wzięli udział również uczestnicy strajków, przedstawiciele władz, stowarzyszenia kombatanckie i obecni pracownicy zakładu.
– Dzisiaj, chociaż zmagamy się z innymi problemami niż nasi koledzy 36 lat temu, to takie wartości, jak szacunek i godność pracownika są nadal aktualne i nadal musimy się o nie dopominać – mówił Andrzej Kuchta, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w PZL Świdnik. – Jednocześnie nikt nie zwolnił nas z obowiązku podtrzymywania pamięci o wydarzeniach Lipca 1980 roku. Stały się one fundamentem budowy tożsamości Świdnika, natomiast przez pryzmat późniejszych wydarzeń na Wybrzeżu, Lubelski Lipiec był też elementem przełomowym dla historii Polski i Europy Środkowo-Wschodniej.
Dalsze uroczystości zostały zaplanowane na niedzielę. Rozpoczęły się mszą św. w kościele pw. NMP Matki Kościoła. Po południu organizatorzy zaprosili wszystkich na okolicznościowe spotkanie w sali kameralnej Centrum Kultury. Podczas uroczystości osoby związane z wydarzeniami sprzed 36 lat odebrały odznaczenia Nil Virtuti Civili Invium, natomiast szef krajowej „Solidarności”, Piotr Duda, otrzymał Krzyż Przyrzeczenia. W programie była również projekcja reportażu „Świdnicki Lipiec – Pragnienie Wolności” i koncert Mateusza Nagórskiego w repertuarze Jacka Kaczmarskiego. (kal)

Odznaczeni

Krzyże Nil Virtuti Civili Invium: Andrzej Biaduń, Barbara Bury, Józef Dudkowski, Zygfryd Geizler, Mirosław Goc, Zbigniew Grabowski, Mirosław Groszek, Waldemar Jaworski, Urszula Kasak, Robert Kaszewski, Ireneusz Kiedrowicz, Krzysztof Kleszowski, Roman Kolenda, Maria Kosidło, Stanisław Kusak, Józef Łata, Maciej Maciejewski, Urszula Maciejewska, Stanisław Markowski, Stanisław Mokrzysz, Jerzy Obarymski, Waldemar Olszewski, Janusz Pelc, Zenon Rudnicki, Krzysztof Sadowski, Mirosław Satora, Wiesława Skroban, Dariusz Uliczny, Józef Wojtal, Stanisław Wójcik, Wiesław Zakrzewski

Lubelski Lipiec ‘80

W miniony piątek zainaugurowano również obchody 36. rocznicy „Lubelskiego Lipca 1980”, czyli protestów w lubelskich zakładach pracy, będących następstwem wydarzeń w Świdniku. Obchody rozpoczęły się one złożeniem wieńców przez wojewodę, przedstawicieli samorządu województwa i miasta przed Pomnikiem Wdzięczności przy ul. Droga Męczenników Majdanka 71. Organizatorem wydarzenia był Zarząd Solidarności Region Środkowo-Wschodni. Wśród zaproszonych gości byli m.in. Jan Józef Kasprzyk – p.o. Szefa Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Marian Król – przewodniczący NSZZ Solidarność Region Środkowowschodni.

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNie ma zgody na Witosa
Następny artykułZrzutka na odpady