Start mógł wygrać

SPARTA: Bralewski, A. Rutkowski, Terlecki, Lewczuk, Sawicki (70 Kwiatkowski), Bodys, Krystjańczuk, K. Rutkowski, Kiejda, Barabasz, Sulowski (65 Rudenco). Trener – Bartosz Bodys.
START: W. Matycz – Sobów, Łuczyn, Lenard, Nowakowski, Kowalski, Iwan (65 Dworucha), Ciesielski, Karasiński (56 P.Matycz), Chariasz, Sadowski. Trener – Bartłomiej Czajka.
Czerwona kartka: K. Rutkowski (Sparta) w 82 min. za dwie żółte. Sędziowali: Klecha oraz Marciniak i Staniuk.
Sobotnie spotkanie w Rejowcu Fabrycznym lepiej zaczęli goście. – Przycisnęliśmy w pierwszych minutach i w efekcie udało się nam szybko strzelić bramkę – mówi Bartłomiej Czajka, trener Startu. Już w 7 min. zespół z Krasnegostawu wyprowadził szybką kontrę po źle rozegranym przez gospodarzy rzucie wolnym. Karasiński ładnie pociągnął skrzydłem, wbiegł w pole karne, podał do Sadowskiego, a ten strzałem z 5 metrów pokonał Bralewskiego. Po objęciu prowadzenia wicelider chełmskiej okręgówki niepotrzebnie się cofnął i do głosu doszli gospodarze. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego zamykający akcje Kiejda popisał się ładnym strzałem, ale jeden z obrońców Startu zdołał wybić piłkę na kolejny korner. Tym razem bił go Lewczuk. Piłka spadła na głowę aktywnego Kiejdy, ale ten przestrzelił. Sparta była groźna głównie po stałych fragmentach gry. Po kolejnym rzucie rożnym i dośrodkowaniu Krystjańczuka goście wybili piłkę wprost pod nogi Bartosza Bodysa, grającego trenera zespołu z Rejowca Fabrycznego, ale po jego strzale refleksem popisał się Wojciech Matycz. W drugiej połowie do głosu znów doszedł Start. – W tej części spotkania powinniśmy strzelić dwa – trzy gole. Dwie dobre sytuacje miał Ciesielski, akcje sam na sam zmarnowali Sadowski i Lenard. Musimy koniecznie poprawić skuteczność, bo to przez jej brak nie wywieźliśmy z Rejowca Fabrycznego trzech punktów – podkreśla Czajka. Trener zespołu z Krasnegostawu ma też pretensje do sędziego. – Rzadko krytykuję arbitrów, ale dziś nie będę milczał. Sparta dostała karnego z kapelusza, sędzia dał moim zawodnikom sześć żółtych kartek, trzy za krytykowanie jego decyzji, a trzy za faule, których chyba nikt poza nim nie wiedział – uważa szkoleniowiec Startu. Inaczej przebieg meczu oceniają w Sparcie. Na stronie internetowej klubu w relacji z meczu czytamy, że rzut karny wykorzystany przez Bodysa został podyktowany za faul na Danielu Barabaszu. (kg)

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułCztery ciosy Suduła
Następny artykułPod dyktando Kłosa