Stracone szanse na Autodromie w Słomczynie

Piotr Budzyński w fiacie seicento (nr 306) nie awansował do czołowej szóstki zawodów w Słomczynie

Rafał Berdys, Piotr Budzyński i Paweł Hurko reprezentowali Lubelszczyznę podczas pierwszej rundy Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross, rozegranej na podwarszawskim Autodromie Słomczyn. Inauguracja sezonu 2017 z pewnością nie przebiegła po myśli naszych kierowców, którzy mimo dobrego tempa na torze nie zdołali powalczyć o podium zawodów. Na przeszkodzie stanęły awarie, własne błędy lub po prostu zabrakło im szczęścia.

Rafał Berdys

Rafał Berdys w zgłoszonym w klasie Super National citroenie saxo vts pierwsze kilometry na torze pokonał dosyć spokojnie. – Na treningu i w pierwszym biegu kwalifikacyjnym trochę dziwnie czułem się, nie wiedziałem czy jadę szybko, czy wolno, dopiero kolejne starty podbudowały mnie i zrozumiałem, że mam szansę na dobry wynik – komentował.
Rzeczywiście, w drugim biegu, mimo kontaktu z rywalem, Rafał był trzeci, zaledwie 2 sekundy za zwycięzcą. W kolejnej próbie popełnił drobne błędy w obsłudze sekwencyjnej skrzyni biegów i w efekcie zajął szóstą lokatę. Gorszy wynik powetował sobie w ostatniej kwalifikacji, w której zwyciężył, uzyskując przy okazji najlepszy czas dnia. – To była idealna próba, po przejechaniu Joker Lap miałem czysty tor i bez przeszkód mogłem pojechać na maksimum – ocenił zawodnik Automobilklubu Rzemieślnik.

Rafał Berdys, jadący citroenem saxo vts (nr 128) zajął szóste miejsce

Do półfinałów Berdys zakwalifikował się z trzecim czasem, dzięki czemu w przedostatnim wyścigu dnia ruszał z pierwszej linii. Podobnie jak w poprzednich biegach po pierwszym zakręcie musiał nadrabiać straty do rywali dysponujących szybszym autami na starcie, a skuteczną, brawurową pogoń zakończył drugim miejscem.
Wyraźnie „rozpędzony” Rafał w finale imprezy, niestety, musiał przełknąć gorzką pigułkę. Wyśmienity początek i prowadzenie, a potem dwa faule i brak reakcji sędziów na niesportowe zachowanie rywali pozbawiły naszego kierowcę szansy na podium w inaugurujących sezon zawodach; – na mecie był szósty.

Piotr Budzyński

Piotr Budzyński, drugi zawodnik Pucharu Polski Oponeo Rallycross 2016 w klasie Folkrace SC Cup, na nowy sezon, dosłownie tuż przed zawodami, zmienił zawieszenie w swym seicento; pierwszy test auta miał miejsce właśnie na torze w Słomczynie. Brak treningu i niezbyt dobre odczucia z jazdy po kliku okrążeniach nie nastrajały optymistycznie. Kwalifikacje Budzyński rozpoczął pechowo, od uderzenia w barierę i skrzywienia układu kierowniczego. Na szczęście reanimacja uszkodzonych elementów przez serwis zakończyła się sukcesem i Piotr mógł kontynuować jazdę. W kolejnych biegach zajmował piąte, trzecie i znów piąte miejsce, co dało kierowcy Automobilklubu Lubelskiego Sport kwalifikację do półfinałów klasy SC Cup.
Korekta zawieszenia seicento miała zwiększyć szanse naszego zawodnika w walce o finał zawodów. Budzyński jednak popełnił duży błąd na torze i nie dane mu było awansować do czołowej szóstki. Pojechałem na pamięć, jak w poprzednim sezonie, czyli teoretycznie sześć okrążeń. Organizator jednak skrócił dystans półfinałów do pięciu „kółek” i gdy szykowałem się do przejechania Joker Lap sędziowie wymachali szachownicą koniec biegu. Otrzymałem karę za niezjechanie na „jokera” i spadłem w wynikach poza pierwszą trójkę premiowaną do finału – wyjaśnił na mecie.
Seicento trzeciego z naszych reprezentantów – Pawła Hurko – już podczas treningów miało awarię i w efekcie zawodnik Automobilklubu Chełmskiego nie wziął udziału w dalszej części zawodów.

Łukasz Głowacki

Komentarze