Strażacy zbierają na remont komendy

 Dysponują wysokiej klasy sprzętem, remiza w środku wygląda wzorowo. Do szczęścia brakuje jeszcze remontu elewacji zewnętrznej i placu, czyli jakichś 2 mln zł. Strażacy ze Świdnika liczą, że w zdobyciu pieniędzy pomogą im fundusze unijne.
Budynek Świdnickiej Powiatowej Straży Pożarnej zmienia się od lat. Jak dotąd jednak niemal wszystkie remonty obejmowały przede wszystkim wnętrze obiektu.
– W środku wszystko jest już zrobione i wygląda bardzo dobrze – tłumaczył na ostatniej sesji powiatowej mł. bryg. Paweł Belniak, zastępca komendanta PSP w Świdniku.
Strażacy nie narzekają również na sprzęt. – W tym względzie nasza komenda należy do czołówki najlepiej wyposażonych jednostek w kraju. Większość naszego sprzętu jest względnie nowa – mówi zastępca komendanta.
Największą bolączką świdnickich strażaków jest w tej chwili remont elewacji komendy.
– Planujemy przeprowadzenie termomodernizacji budynku, bo chcemy żeby ten obiekt wreszcie jakoś wyglądał. W tej chwili jesteśmy chyba ostatnią z komend na terenie całego województwa, która wygląda tak nieestetycznie – tłumaczył mł. bryg. Paweł Belniak.
Strażacy tłumaczą, że w planach mają nie tylko ocieplenie budynku, ale również remont placu przy komendzie. Na drodze do urzeczywistnienia projektu stoją oczywiście pieniądze.
– Chcielibyśmy przeprowadzić solidny remont, ale razem z placem prace zostały wstępnie wyliczone na ok. 2 mln zł. Liczymy więc, że uda się nam uzyskać dofinansowanie unijne do tej inwestycji. Z naszych informacji wynika, że konkursy na takie zadania mają ruszyć jeszcze w tym roku – dodaje mł. Bryg. Paweł Belniak.
Ale to nie jedyne plany inwestycyjne świdnickich strażaków na ten rok. W komendzie brakuje również jednego ciężkiego samochodu ratowniczo – gaśniczego. Koszt jego zakupu to ponad milion złotych. (kal)

Interwencji coraz więcej

W minionym roku strażacy wyjeżdżali do zgłoszeń 761 razy, czyli o blisko 130 razy więcej niż rok wcześniej. Ze statystyk wynika, że interwencje najczęściej wcale nie dotyczyły największego w powiecie Świdnika (232 wyjazdy), ale gminy Trawniki (244 wyjazdy). Strażacy najczęściej zajmowali się gaszeniem pożarów (463 razy). – Mamy bardzo duży wzrost liczby pożarów, bo o prawie 50 proc. Z tego większość to podpalenia – mówi mł. bryg. Paweł Belniak.
Najwięcej pożarów było w gminie Trawniki. Najbezpieczniejsze w powiecie są Rybczewice. W tej gminie w minionym roku strażacy interweniowali zaledwie 30 razy. Bolączką PSP są również alarmy fałszywe. O ile w 2014 roku było 20 takich przypadków, to w minionym roku już 51.

Ilu strażaków, ile samochodów?

Na koniec grudnia zeszłego roku w świdnickiej PSP było zatrudnionych 61 strażaków – ratowników. Wśród nich najwięcej, bo 30 osób było w stopniu podoficera, 16 – aspiranta, 13 – oficera i tylko 2 szeregowego. Świdnicka jednostka jest jedną z „młodszych”. Najwięcej, bo 40 strażaków ma staż pracy nie dłuższy niż 15 lat.
Świdniccy ratownicy dysponują 13 pojazdami. Wśród nich są: jeden lekki samochód ratowniczo – gaśniczy, trzy średnie i dwa ciężkie. Oprócz tego na wyposażeniu jednostki jest podnośnik hydrauliczny, samochód rozpoznawczo – ratowniczy, dwa pojazdy operacyjne i trzy kwatermistrzowskie. Najstarszy z pojazdów ma 25 lat, najmłodsze po 3 lata.

Komentarze