Strażnik zwolniony, śledztwo w toku

Dobiega końca śledztwo przeciwko Michałowi C. Strażnik Aresztu Śledczego wpadł z „trawką” w drodze do pracy. Z jego domu CBŚ wyniosło młynek do kruszenia marihuany, a biegli nadal sprawdzają, czy znalezione 130 g substancji to faktycznie narkotyki.

– Prokurator czeka na opinię z zakresu fizykochemii, która ma się pojawić w ciągu kilku dni – informuje Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
CBŚ zatrzymało 23-letniego chełmianina w drodze do pracy. Zamiast kanapek, w plecaku Michała C., funkcjonariusza Aresztu Śledczego w Lublinie, znaleźli 130 gramów marihuany. Po przeszukaniu jego mieszkania funkcjonariusze zabezpieczyli też młynek do kruszenia suszu. Narkotyki zostały zbadane jedynie testerem – jeśli wyniki badań potwierdzą, że znalezione substancje to faktycznie marihuana, do sądu trafi akt oskarżenia przeciwko strażnikowi.
Śledczy ustalają jeszcze, skąd 23-latek wziął taką ilość substancji oraz, czy handlował nią (lub zamierzał) na terenie aresztu. Natychmiast zwolniony ze służby C. odmówił składania wyjaśnień, nie odniósł się do stawianych mu zarzutów. Przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy. Grozi mu do 3 lat więzienia. (pc)

Komentarze