Strzały pod Chełmem

Przez kilka dni w Chełmie rozbrzmiewały wystrzały. W chełmskim szpitalu oraz przy stoku narciarskim w Kumowej Dolinie pojawiły się grupki żołnierzy, którzy ratowali rannych i bronili miasta przed wrogiem. To były oparte na realistycznych scenariuszach wojskowe ćwiczenia.

Przez trzy dni żołnierze przemieszczali się pomiędzy sześcioma punktami strategicznymi zlokalizowanymi w Chełmie i okolicy. Kurs taktyczny, obejmujący m.in. szkolenie z ratownictwa medycznego i udzielania pierwszej pomocy, zorganizowali mundurowi z 1 Kołobrzeskiego Batalionu Zmechanizowanego z Chełma. Żołnierze szkolili swoich kolegów z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej w Wesołej (chełmski garnizon wchodzi w jej skład), którzy zjechali do Chełma, aby doskonalić swoje umiejętności głównie w zakresie ratownictwa na polu walki. Fachową pomocą służyli żołnierzom ratownicy medyczni z Centrum Symulacji Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Chełmscy wojskowi z 1 KBZ szlifowali swoje umiejętności w tym zakresie m.in. jesienią ubiegłego roku pod okiem policjantów z Biura Operacji Antyterrorystycznych. Po trzydniowym szkoleniu żołnierze z Chełma i Wesołej rozegrali 30-godzinne zawody, w trakcie których mieli do wykonania szereg zadań. Wśród nich było udzielanie pierwszej pomocy medycznej poszkodowanemu (pozorantowi) na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, którego pomieszczania wykorzystano dzięki uprzejmości kierownictwa chełmskiego szpitala. Ćwiczono walkę w budynkach, napad na konwój, ujęcie osoby niebezpiecznej z materiałami wybuchowymi, ćwiczono obsługę sprzętu medycznego, wzywanie śmigłowca medycznego. Zajęcia rozgrywały się również w nocy, na strzelnicy w Srebrzyszczu, gdzie żołnierze używali amunicji bojowej. W pozostałych punktach ćwiczebnych w Chełmie i okolicy wykorzystywano amunicję ślepą. Ćwiczenia prowadzono też – dzięki uprzejmości Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji – na nieczynnym stoku narciarskim w Kumowej Dolinie. Scenariusz zakładał obronę Chełma przed artylerią przeciwnika.
– Tego typu szkolenia są bardzo ważne – mówi por. Stanisław Wysocki z 1 Kołobrzeskiego Batalionu Zmechanizowanego w Chełmie. – Naszą jednostkę tworzą ludzie, którzy wiedzą, po co są w wojsku. To ludzie z pasją i dzięki naszemu dowódcy mogą tę pasję realizować.
O doskonałych wynikach żołnierzy z chełmskiego garnizonu na ogólnopolskich i międzynarodowych zawodach pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Nowego Tygodnia”. (mo)

Komentarze