Świat czeka na nasze produkty i usługi

Kompleksy i obawy na bok – nie bójmy się zagranicznych rynków! Taką konkluzję można wysnuć po konferencji, zorganizowanej w Lublinie w ramach kolejnej edycji Akademii Przedsiębiorcy. W miniony wtorek eksperci i prelegenci zawitali do Lublina i spotkali się z naszymi przedsiębiorcami w hotelu Luxor.

 

Tegoroczna, ósma edycja Akademii Przedsiębiorcy poświęcona jest rynkom zagranicznym oraz nowoczesnym technologiom. Kolejne spotkania odbędą się już wkrótce w innych miastach Polski. Organizatorami przedsięwzięcia są: Bank Zachodni WBK S.A. oraz Fundusz Poręczeń Kredytowych POLFUND S.A.
Lubelską konferencję zdominowały takie zagadnienia, jak kierunki ekspansji małych i średnich firm, strategie wejścia na rynki zagraniczne i skuteczne pokonywanie barier związanych z wchodzeniem na międzynarodowe rynki.
Nie od dziś wiadomo, że eksport jest siłą napędową polskiej gospodarki. Wyniki badań ankietowych, zrealizowanych podczas poprzednich edycji Akademii Przedsiębiorcy, wskazują na coraz większe zainteresowanie firm z sektora MŚP, które coraz chętniej i odważniej współpracują z zagranicą. Przykłady? Polska firma LPP, właściciel takich marek, jak Reserved, Cropp, House planuje otworzyć sklep przy Oxford Street w Londynie. Mlekovita eksportuje coraz więcej swoich produktów do Wielkiej Brytanii. Nad Tamizą otworzyła swój oddział firma Walpol (przetwórstwo mięsa). Press Glass, polski producent tzw. płaskiego szkła dla budownictwa, w 2015 roku kupił brytyjską firmę Glass Systems. Firma Nowy Styl (branża mebli dla biur) już ma swój sklep w Londynie, a polska FC Ceramika z powodzeniem funkcjonuje na rynku brytyjskim pod marką Traditional Clay Roof Tiles. Eksporterom i importerom żyje się lepiej – zachęcała Agnieszka Decewicz, Starszy Ekonomista Bank Zachodni WBK.
Jednak nowe rynki to nie tylko nowe szanse, lecz także nowe (często wyższe) wymagania co do jakości. To także inne sposoby promocji czy odmienny charakter konkurencji. Jak zatem wchodzić na zagraniczne rynki? Od czego zacząć? – Na te i podobne pytania odpowiadali eksperci, a przede wszystkim zachęcali do odwagi i otwartości. Przedsiębiorcy otrzymali praktyczne wskazówki – począwszy od prostych sposobów pokonywania barier językowych czy kulturowych, skończywszy na skomplikowanych, lecz możliwych do załatwienia kwestiach prawnego czy też finansowego zabezpieczenia transakcji, czy gwarancji itp. Nieodzowne przy ekspansji jest doradztwo i wsparcie ekspertów, na przykład w zakresie finansów ze strony takich firm, jak BZ WBK S.A. czy Funduszu Poręczeń Kredytowych POLFUND S.A. Sukces nie będzie też możliwy bez inwestycji w nowe technologie.
Praktyczną stronę zdobywania i podboju nowych rynków zaprezentował Piotr Nowakowski, prezes firmy Novol. Ścieżka rozwoju jego firmy to właśnie przykład udanego wejścia na rynki zagraniczne. Firma powstała w 1978 roku, lecz na rynki międzynarodowe wkroczyła po 1989 roku. Jakie były przyczyny podjęcia działalności eksportowej? – Na początku lat 90-tych byliśmy firmą regionalną. Zdecydował przypadek – pierwszy klient zgłosił się sam. To był okres graniczonego rynku krajowego i niskie możliwości produkcyjne. Potrzebowaliśmy zakupów surowców za dewizy. Wątpliwości i barier było mnóstwo: ryzyko finansowe, ograniczenia windykacyjne, ubezpieczenia eksportowe, zabezpieczenia i rejestracja własności intelektualnej, znaki towarowe i zgłoszenia patentowe. Dalej – znalezienie odpowiednich pośredników, wreszcie zaufanie, kontrola, nieznajomość języka partnera, kultury kraju, mentalności, zatrudnienie obcokrajowców… – wyliczał prezes P. Nowakowski. Ale było warto. – Obecnie nasz asortyment liczy 1300 produktów, a całkowita produkcja wynosi 18 200 ton rocznie. Eksportujemy produkty do 50 krajów w wysokości 13 tys. ton rocznie. Mamy ponad 17 tys. mkw. hal produkcyjnych i magazynowych, a więc warto podjąć ryzyko i śmiało wchodzić na nowe rynki – zachęcał P. Nowakowski. Jego firma NOVOL to obecnie międzynarodowe przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją materiałów dla lakiernictwa samochodowego. Oferuje chemię do renowacji powłok lakierniczych: od szpachli uniwersalnych o szerokim zastosowaniu, przez szpachlówki o specjalistycznym przeznaczeniu, aż po podkłady akrylowe czy lakiery bazowe, bezbarwne lakiery oraz pełną paletę materiałów uzupełniających. Odbiorcy – z całego świata: Europa Zachodnia i Wschodnia, Australia, Nowa Zelandia, Bliski Wschód oraz Afryka. – A wszystko zaczęliśmy we dwóch ze wspólnikiem. Mieliśmy jednego pracownika w niewielkim warsztacie o powierzchni 90 mkw. – wspominał P. Nowakowski.
Do tematu ekspansji naszych produktów i usług na rynkach międzynarodowych powrócimy.
Więcej informacji w internecie na stronie www.akademia-przedsiebiorcy.pl
Robert Rycąbel, Fot. BZ WBK S.A.

Komentarze