Świdnicka policja apeluje i uczula

Oszukują na wnuczka, policjanta, pracowników gazowni albo elektrowni, a ostatnio też na oficera CBŚ. – Pomysłowość oszustów nie zna granic, dlatego nie ulegajmy emocjom i kierujmy się zawsze zdrowym rozsądkiem – uczulają obywateli świdniccy policjanci, bo do mundurowych wpływają kolejne zgłoszenia od pokrzywdzonych.


Komendy policji w całym województwie lubelskim otrzymują zgłoszenia o kolejnych próbach kradzieży lub wyłudzenia pieniędzy – szczególnie od osób starszych. Pomysłowość oszustów nie zna granic. Podają się za wnuczka, inkasenta opłat, pracownika gazowni, elektrowni, spółdzielni mieszkaniowej albo osoby potrzebujące pomocy. Coraz częściej oszuści podszywają się też pod urzędnika lub funkcjonariusza jednej ze służb mundurowych. Wmawiają wówczas starszym osobom, że są funkcjonariuszami np. CBŚ i ich pomoc oraz pieniądze są niezbędne do rozpracowania szajki oszustów.
– Powyższe sytuacje mogą przydarzyć się nam, naszym bliskim lub sąsiadom. Bądźmy ostrożni i nie ufajmy takim telefonom, bo nigdy żaden policjant czy inny funkcjonariusz nie będzie prosił o przekazanie pieniędzy. Dlatego pamiętajmy o zasadach ograniczonego zaufania i wzmożonej czujności. Uważajmy, komu i w jakich okolicznościach przekazujemy swoje pieniądze pamiętając, że nie zawsze ten, kto bierze je od nas, jest tym, za kogo się podaje – ostrzegają świdniccy policjanci.
Policja przypomina, że wszelkie instytucje mają obowiązek wcześniejszego poinformowania mieszkańców o terminach dokonywanych czynności czy kontroli, a ich pracownicy powinni posiadać legitymacje służbowe, potwierdzająca tożsamość. Powinniśmy wystrzegać się też domokrążców oferujących „wyjątkowe okazje” (zakup pościeli, garnków, sztućców), których efektem może stać się utrata oszczędności całego życia lub przepłacenie za towar, którego jakość bardzo często nie jest warta ceny. (w)

Komentarze