Świdnicka wojna lokalowa

Zdaniem części miejskich radnych starostwo za mało płaci za wynajem swojej siedziby od ratusza. Burmistrz Świdnika odpowiada, że przeanalizuje sprawę. Z kolei przedstawiciele starostwa nie ukrywają, że widzą w całym zamieszaniu drugie dno i chcą sprawą zainteresować Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Starostwo powiatowe w Świdniku od początku swojego powstania ma siedzibę przy ul. Niepodległości 13. Wynajmuje ponad 1 tys. mkw. od ratusza. Na ostatniej sesji radni miejscy doszli do wniosku, że z tego tytułu do kasy urzędu wpływa za mało pieniędzy.
– Miasto jest jednym z większych udziałowców wspólnoty mieszkaniowej przy Niepodległości 13. W tej lokalizacji wynajmuje lokal dla powiatu. Natomiast z tego, co się dowiedziałem, czynsz, jaki starostwo ma wynegocjowany w umownie, zupełnie odbiega od realiów rynkowych – mówił radny Marcin Dmowski. – Skoro w budynku były przeprowadzone inwestycje, jest odnowiona elewacja i wybudowana winda, te opłaty należy urealnić.
Okazuje się, że rzeczywiście opłata wnoszona przez powiat jest bardzo niska. – Co miesiąc płacimy około 7 tys. zł, czyli 5 zł za mkw. – mówi Mariusz Wilk, sekretarz powiatu.
Zdaniem radnego Dmowskiego w takiej sytuacji miejskie władze powinny się zastanowić nad podwyżką.
– Uważam, że czynsz, który płaci starostwo, jest po prostu niemożliwie niski. Sam fundusz remontowy dla powierzchni wynajmowanej przez powiat to są tego rzędu pieniądze. Może w tej sytuacji warto renegocjować umowę ze starostwem – mówił Marcin Dmowski.
– W tym przypadku zgadzam się z panem radnym Dmowskim, że opłata powiatu za wynajem ich powierzchni to jest śmieszna kwota – dodawał radny Aleksander Suski.
Radni próbowali porównać opłaty wnoszone przez powiat do kwot, jakie wpływają do kasy starostwa od podmiotów wynajmujących lokale od tej instytucji. Wśród nich są na przykład przychodnie lekarskie w budynku przy al. Lotników Polskich 22. Szybko się okazało, że stawki w tym gmachu są dużo wyższe.
– Płacimy kilka razy tyle, co podmioty medyczne wynajmujące lokale od urzędu miasta. Nasz miesięczny czynsz to 24 zł brutto za mkw. – mówił Wojciech Borkowski, radny miejski, a zarazem współwłaściciel przychodni lekarskiej mieszczącej się w powiatowym budynku.
Przedstawiciele ratusza od razu sprawy nie stawiają na ostrzu noża, ale zapewniają, że ją przeanalizują. – Porozmawiamy z podmiotami należącymi do wspólnoty i nad sprawą się zastanowimy – mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.
Z kolei przedstawiciele powiatu tłumaczą, że w sprawie widzą drugie dno i chcą nią zainteresować Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dlaczego akurat tę instytucję? – Można mieć podejrzenie, że wniosek radnego Dmowskiego dotyczący podwyżki czynszu odnosi się do jego pozapublicznych interesów. Chodzi o powiązania z właścicielami hotelu znajdującego się w tym samym budynku co powiat. Mam nadzieję, że to tylko przypadek, ale lepiej, żeby odpowiednie służby prześwietliły radnego, który wychodzi z tak szkodliwym dla społeczności pomysłem – mówi Jakub Osina, członek zarządu powiatu.
Radny Dmowski tłumaczy, że nie ma to najmniejszego związku ze zgłoszonym przez niego na sesji wnioskiem.
– Wynajmującym lokal starostwu jest gmina miejska, która jest członkiem tej samej wspólnoty, co moja teściowa. Sama wspólnota przy podwyżce czynszu nie osiągnie żadnych korzyści materialnych. Jedynym podmiotem, który skorzysta, będzie gmina miejska Świdnik – mówi Marcin Dmowski. – Dlatego uważam że działam jak najbardziej w szeroko pojętym interesie publicznym. Te pieniążki gmina może wykorzystać na jakiś szczytny cel. Proponuję żeby pan Osina skupił się na pracy samorządowej jako członek zarządu powiatu, a nie na konstruowaniu wyimaginowanych doniesień do służb antykorupcyjnych. Człowiek na poziomie najpierw powinien rozeznać sytuację prawną, a potem rzucać oskarżenia, chyba że chodzi tylko o brudną grę polityczną?
Przedstawiciele powiatu dodają również, że jeśli miejscy urzędnicy będą naciskać z podwyżką, może zapaść decyzja o przeprowadzeniu się do innego budynku. Problem jednak w tym, że starostwo dysponuje tylko jednym, który wynajmuje na cele komercyjne. – Nie możemy pozwolić sobie na marnotrawstwo publicznych środków i budowę budynku dla starostwa w chwili, gdy pieniądze potrzebne są na drogi czy infrastrukturę oświatową. W najczarniejszym scenariuszu, który na razie wykluczamy, będziemy zmuszeni przenieść się do budynku na al. Lotników Polskich 22, gdzie w tej chwili mieszczą się przychodnie lekarskie – dodaje Jakub Osina.(kal)

Komentarze