Święta wojna

Spór marszałek – wojewoda o zwolnienie Elżbiety Starosławskiej, dyrektor Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, staje się coraz bardziej absurdalny.
Kolejnym królikiem, wyciągniętym z rękawa przez marszałka Sławomira Sosnowskiego – są ustalenia dotyczące nadzoru dyr. Starosławskiej nad inwestycjami w COZL oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach, tj. potwierdzenia realizacji w rzeczywistości niewykonanych robót budowlanych, a także zlecania realizacji „robót wykraczających poza ustalenia projektu bez zapewnienia odpowiedniego ich finansowania, co miało narazić tę samorządową jednostkę na „szkody w wielkich rozmiarach” – w kwocie co najmniej 1 266 238 zł”. Śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura.

Dowcip polega jednak na tym, że od prawie dwóch lat m.in. Centralne Biuro Antykorupcyjne, posługując się tymi samymi danymi, usiłowało zainicjować kontrolowany przeciek do któregokolwiek z lubelskich mediów – jak i zainteresować swoimi wątpliwościami polityków i radnych różnych opcji. I nikogo to, łącznie z zarządem województwa, nie interesowało i każdy udawał, że nikt nic nie wie.
Ale również upór wojewody, ciągle „unieważniającego” uchwałę zarządu województwa o dyscyplinarnym zwolnieniu szefowej Centrum wydaje się okolicznościowy i stronniczy, jak i występy odwołanej na antenie TV TRWAM, gdzie ta „przyjaciółka Ewy Kopacz” (jak sama się nazywała) – podaje się za ofiarę koalicji PO-PSL.
TK

Komentarze