Święto Eucharystii

26 maja Kościół przeżywał jedno z największych świąt katolickich – uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Przed południem na ulice Lublina i Świdnika tłumnie wyruszyły tradycyjne procesje z Najświętszym Sakramentem. Gdzieniegdzie wiernych obficie zmoczył majowy deszcz.
Pierwsze znane ze źródeł procesje do czterech ołtarzy odbywały się w latach 1264-71 w kościele Gerona w Kolonii w Niemczech. 26 maja 1429 r. papież Marcin V bullą „Inefelile” wprowadził obowiązek urządzania w Boże Ciało procesji, a papież Eugeniusz IV bullą „Excelentis-simmum” z 26 maja 1433 r. nadał wiernym wiele odpustów za udział w tych procesjach.
W Polsce pierwsza procesja przeszła ulicami Krakowa na polecenie biskupa Nankera w 1320 r. Pod koniec XIV w. święto Bożego Ciała było obchodzone już we wszystkich polskich diecezjach. Podczas procesji niesiono krzyż z Najświętszym Sakramentem, nawiązując do dawnego zwyczaju zabierana w podróż Eucharystii dla ochrony przed niebezpieczeństwami. Procesje odprawiano z wielkim przepychem, a od czasu zakwestionowania tych praktyk przez reformację udział w procesji traktowano jako publiczne wyznanie wiary. W 1631 r. zwyczaj urządzania procesji do czterech ołtarzy w Polsce wszedł do „Rytuału Piotrkowskiego” z 1631 r. Od czasu zaborów udział w procesji był, oprócz manifestacji wiary, manifestacją przynależności narodowej. Po II wojnie światowej komunistyczne władze zaczęły stosować utrudnienia, a nawet stosować zakazy dla przejścia procesji. Obecnie wierne tradycji pozostały: Polska, Austria, Hiszpania i Bawaria w Niemczech. Reszta Niemiec, Anglia, Francja, Holandia, Belgia oraz USA zarzuciły zwyczaj procesji.
Samo święto Bożego Ciała jest jeszcze starsze niż zwyczaj procesji i wiąże się z objawieniami średniowiecznej zakonnicy Julianny z Cornillon. Od 1209 r. doświadczała ona niezwykłych wizji. Widziała świetlisty krąg przypominający jasno świecący księżyc, ale była na nim ciemna plama. Widzenie to pojawiało się mniej lub bardziej regularnie przez 20 lat.. Nie rozumiejąc symboliki swych wizji, Julianna zwierzyła się pustelnicy przy kościele św. Marcina w Liège. Wiadomości dotarła do ks. Jana z Lozanny, kanonika kolegiaty w Liège, co doprowadziło do powołania komisji dla zbadania całej sprawy. Jednym z jej członków był archidiakon Jakub Pantaleon, późniejszy papież Urban IV. Według teologów księżyc symbolizował Kościół, a ciemna plama oznaczała brak w roku kościelnym święta ku czci Eucharystii.
Elżbieta Kasprzycka

Komentarze