Święto form Leszka Mądzika

Dwóch pedagogów z najlepszych artystycznych polskich uczelni gościło podczas sesji z okazji jubileuszu 30-lecia działalności Galerii Sceny Plastycznej KUL. Zbigniew Bajek – prowadzący pracownię malarską w ASP w Krakowie i Stanisław Baj – pracownia malarska w ASP w Warszawie, to zarazem artyści, którzy ponad 10 lat temu (2005 r.) na zaproszenie Leszka Mądzika – założyciela Galerii – wystawiali swoje artystyczne dokonania w Lublinie.
Jubileuszowa sesja odbyła się 16 kwietnia w siedzibie Galerii przy ul. Rynek 8 na Starym Mieście. Miała charakter dyskusji trzech artystów – rozmowę ze Stanisławem Bajem i Zbigniewem Bajkiem prowadził bowiem sam twórca Galerii i Sceny Plastycznej Leszek Mądzik. Czy dla twórcy jest istotne oddziaływanie na widza jego obrazów – jak np. w przypadku S. Baja czy instalacji – Z. Bajek? – pytał lubelski reżyser. Próbował on też zainicjować dyskusję o roli światła w sztuce. Pytanie to z ust założyciela zasłużonego – jak już dziś wiadomo – dla sztuki polskiej teatru ma szczególne znaczenie. Światło bowiem, jego strumień wydobywający z mroku na scenę teatralną jest jednym z podstawowych artystycznych „narzędzi” jakimi L. Mądzik się posługuje.
Pojawiło się też pytanie o wpływ dzieciństwa na uprawianą sztukę. Zbigniew Bajek uznał, że w jego wypadku znaczenie miał np. klimat liceum plastycznego w Zamościu, które obaj zaproszeni artyści – S. Baj pochodzący z okoli Włodawy i Z. Bajek ze Stalowej Woli ukończyli. Całe miasto – perła renesansowej urbanistyki, którą Lubelszczyzna może się chlubić – w jego wspomnieniach funkcjonuje jako miejsce niezwykłe, „kosmiczne”. Pytanie o dzieciństwo Leszka Mądzika miało zapewne źródło jego samoświadomości artystycznej. Spędził on bowiem dzieciństwo w domu (Kielce) położonym przy drodze na cmentarz. Wielokrotnie więc – sam o tym się wypowiadał – z okien domu widział wolno przesuwające się kondukty żałobne. Trudno nie zauważyć związku z jego teatrem, w którym rolę odgrywają ciemne, duże formy, naturalne dźwięki jak np. wydawane przez powoli przesuwane obiekty, kontrasty między strumieniem światła, a wszechobecna do niedawna czernią, ogromną rolę milczenia.
L. Mądzik docenia też fotografię artystyczną. Sam ją uprawiał. Warte podkreślenia jest to, że właśnie tym rodzajem współczesnej sztuki postanowił uhonorować 30-lecie Galerii Sceny KUL. Mamy więc obecnie okazję smakować niepowtarzalne fotografie Zofii Rydet. Jedna z najwybitniejszych postaci fotografii polskiej mówiła o swych pracach: „Mój świat uczuć i wyobraźni mówi o człowieku zagrożonym już od chwili narodzin”.
Monika Skarżyńska

Komentarze