Szajka złodziei w rękach policji

Działali pod osłoną nocy i kradli, co popadnie. 19-latek z gminy Rejowiec, 26-latek i 31-latek z Chełma w ciągu kilku tygodni zdążyli obłowić się na 40 tys. zł. Najwięcej wynieśli z chełmskich szkół.
Najpierw weszli nocą do Zespołu Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 przy ul. Trubakowskiej w Chełmie (31 marca/1 kwietnia). Nikt z opiekunów i uczniów przebywających w internacie ZWiPP nie słyszał, kiedy włamywacze zakradli się do budynku i zaczęli demolować kolejne drzwi w szkole. Ukradli pieniądze, dwa projektory, z których dzieci korzystały podczas zajęć, i dwa laptopy – jeden z pokoju dyrektor szkoły, a drugi z księgowości.
Zadowoleni z łatwych łupów pokusili się o kolejną kradzież. Tydzień później i również nocą (11/12 kwietnia) spróbowali swoich sił w Szkole Podstawowej nr 10 w Chełmie. Tam już nie poszło im tak dobrze. Wynieśli z placówki jedynie zgrzewkę soku owocowego o wartości zaledwie 18 zł. Brak godziwych łupów postanowili nadrobić następnego wieczora w chełmskim Media Expert. Dostali się do wnętrza, ale ze sklepu wyszli z niczym. Zacięcie ich jednak nie opuściło. Spod sklepu przy al. 3 Maja wybrali się na ul. Szwoleżerów. Przez okno na parterze dostali się do budynku SP nr 5. Ukradli osiem laptopów i radiomagnetofon. Dyrektor placówki oszacowała straty na 19 tys. zł.
W środę włamywacze wpadli. Usłyszeli już zarzuty. Jak ustalili śledczy, w ciągu ostatnich dwóch tygodni złodzieje włamali się do dwóch kontenerów z butlami z gazem (na terenie Chełma i gminy Sawin) oraz dwóch altanek ogrodowych i automatu na terenie jednej z chełmskich myjni samochodowych. Łącznie na swoim koncie szajka ma osiem kradzieży z włamaniem i jedno usiłowanie włamania.
(mg, pc fot. KMP Chełm)

Komentarze