Jak szkoły wybierają podręczniki dla uczniów?

Ministerstwo Edukacji Narodowej powinno sprawować nadzór nad wykonywaniem podstawy programowej we wszystkich szkołach publicznych. Jest ona realizowana na podstawie podręczników zaakceptowanych przez MEN. W jaki sposób szkoły wybierają podręczniki?

Łamanie przepisów prawa

Obecnie w Polsce obowiązuje zasada, że to nauczyciel w szkole określonego typu – podstawowej, gimnazjalnej, szkole średniej czy w technikum, ma prawo wyboru określonych podręczników szkolnych. Nie jest to jego obowiązkiem. Jeśli chce, może organizować dla dzieci lekcje bez wykorzystywania w tym celu podręczników.

W praktyce wygląda to w ten sposób, że nie nauczyciele, ale dyrektorzy szkół wybierają podręczniki dla uczniów kierując się własną wygodą i korzyściami wynikającymi z nawiązania współpracy z konkretnym wydawnictwem. Jest to ewidentne łamanie prawa, dlatego już we wrześniu 2013 roku w całym kraju odbyły się kontrole pod nadzorem sejmowej podkomisji ds. jakości kształcenia i wychowania, które miały sprawdzić jak kwestia ta wygląda w poszczególnych placówkach oświatowych.  Podkomisja zainteresowała się sytuacją panującą na rynku podręczników szkolnych, a w szczególności przyjrzała się istniejącym procedurom oferowania przez wydawców podręczników prezentów szkołom i osobiście dyrektorom, w zamian za wybór ich zestawów.

Naciski ze strony organów prowadzących szkoły na wybór określonych podręczników są niedopuszczalne. Dyrektor szkoły w żadnym przypadku nie ma prawa pozbawiać nauczyciela możliwości wyboru odpowiadającego mu podręcznika.

Wyniki kontroli

MEN przeprowadził w 2013 roku, w okresie od maja do czerwca w dwóch kuratoriach – podlaskim i śląskim, kontrole dotyczące zasad wybory podręczników szkolnych. Łącznie skontrolowano 935 szkół, w tym 538 szkół podstawowych, 269 gimnazjów, 128 szkół ponadgimnazjanych. Jak wynika z raportu kontrolerów, w nieznacznej części skontrolowanych szkół nie wszystkie podręczniki wymienione w szkolnym zestawie znajdowały się w wykazie MEN. W 311 szkołach stwierdzono przypadki zawarcia z wydawcami podręczników szkolnych umów użyczenia, darowizny, porozumienia lub innych, których przedmiotem były wszelkiego rodzaju sprzęty, choć umowy nie zawierały zobowiązania do wyboru określonych podręczników. W 102 szkołach takie zobowiązania wystąpiły.

Rynek podręczników

Wydawcy podręczników szkolnych nie mają na co narzekać, bowiem rynek książek tego rodzaju jest wart nawet 1 mld zł. W Polsce co roku kilka milionów uczniów we wrześniu kupuje książki szkolne, co generuje zysk dla wydawców. Problem tkwi w tym, że z roku na rok na rynku podręczników książek jest coraz więcej. Ministerstwo Edukacji informuje na przykład, że liczba podręczników dopuszczonych do nauczania j. angielskiego w klasach I-III w szkoła podstawowych obejmuje 99 pozycji, a kolejne 145 pozycji to podręczniki do edukacji wczesnoszkolnej. Jest już 117 tytułów podręczników do gimnazjum do nauki języka angielskiego. Do polskiego – 68 pozycji, a do fizyki – 30. Jest więc z czego wybierać, tyle że nauczyciele nie są w stanie zapoznać się z nimi wszystkimi i wybrać te najlepsze. Jeśli jednak dyrektor wskaże, który podręcznik wybrać lub sam nauczyciel otrzyma profity od wydawnictwa, łatwiej będzie mu wybrać podręcznik dla swoich uczniów, a koszty jego zakupu dla dzieci pokryją rzecz jasna rodzice, przygotowując we wrześniu wyprawkę do szkoły dla swojej pociechy.

Komentarze